30 maja 2017

Majowe nowości kosmetyczne, które od razu się u mnie sprawdziły


Maj pod względem zakupów kosmetycznych był dla mnie bardzo udany. Aż 5 zupełnie nowych zarówno dla mnie jak i na rynku produktów sprawdziło się u mnie od pierwszego użycia! Rzadko zdarza mi się trafić tyle dobrych kosmetyków w taki krótkim czasie, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moimi odkryciami.

Dobry krem do rąk muszę mieć zawsze przy sobie. Ważne jest też dla mnie aby tubka była dość mała, to znaczy: poręczna, lekka i mieściła się w torebce. Niesamowicie kuszą mnie nowe kremy z Yope, ale będąc ostatnio w Rossmannie rzuciła mi się w oczy nowość polskiej marki Cztery Pory Roku - Hypoalergiczny krem do rąk z olejkiem z awokado i wodą termalną. Spełniał moje torebkowe kryteria i był stosunkowo tani (4,99 zł), więc wylądował w moim koszyku. Był to bardzo dobry zakup, krem świetnie się wchłania, świeżo pachnie i dość dobrze radzi sobie z codziennym nawilżaniem moich dłoni. 

Skuszona ostatnią promocją w Hebe -40% na kosmetyki do twarzy wybrałam się po peeling do twarzy marki Nacomi z ekstraktem z mango. Niestety akurat tych kosmetyków (dermo?) nie obejmowała zniżka, ale i tak się na niego skusiłam, bo miałam już zaplanowany jego zakup. Polowałam na coś bez sztucznych, dużych drobinek. Peeling ma w sobie korund czyli bardzo drobno zmielony, mineralny proszek, który idealnie wygładza cerę - bardzo fajny kosmetyk. Wydaje mi się, że kosztował ok. 12 zł. Całe zakupy z tej wizyty w Hebe pokazywałam na moim Instagramie TUTAJ.


Kolejny produkt (w zestawie z szamponem z tej samej serii) otrzymałam do testów w ramach uczestnictwa w Klubie Ekspertek portalu ofeminin. Naturalnej, drogeryjnej linii do włosów od L’Oréal byłam bardzo ciekawa. Mowa o Botanicals Fresh Care i gamie do włosów farbowanych Geranium Radiance Remedy. Szczególnie spodobała mi się tonik rozświetlający w formie mgiełki do rozpylania na suche lub wilgotne włosy. Z jednej strony, uczciwie przyznając - ciężko stwierdzić czy ten produkt faktycznie coś "robi". Jest to jednak tak pachnący i przyjemny gadżet do włosów, że nie mogę przestać go używać. Akurat ta gama zapachowa (kwiatowa, geranium) jest niesamowita i nie przypomina w niczym zapachów kosmetyków do włosów z drogerii. Choć czytałam na przykład, że gama z kolendrą (wzmacniająca) zalatuje "rosołowo" tj. lubczykiem, więc przed zakupem lepiej "niuchnąć" i  sprawdzić. Gamę z geranium polecam jednak nawet w ciemno - niesamowite połączenie kwiatowych kompozycji (wyczuwalna jest np. lawenda).


Kolejna promocja (2+2 na kosmetyki do pielęgnacji twarzy) i kolejna wizyta w drogerii Rossmann. Całe moje zakupy pokazywałam na Instagramie TUTAJ. Normalizujący tonik z Evree Pure Neroli do skóry tłustej i z niedoskonałościami (19,99 zł) zaskarbił moje serce "od pierwszego psiknięcia" :) Bardzo podoba mi się buteleczka z atomizerem, bardzo cytrusowy zapach oraz miłe uczucie jakie pozostawia po stonizowaniu cery nasączonym wacikiem. Kupiłam też wersję różaną (bardzo popularną w blogosferze), ale podarowałam ją mojej mamie :)


Ostatni produkt, który w maju stał się moim ulubieńcem to pianka regenerująca do włosów Care and Hold marki Nivea. Jej zakup był właściwie nieplanowany - czy nie tylko ja idąc do Biedronki po zakupy do domu, wychodzę często również z czymś kosmetycznym? Tak było i tym razem. Obok mlecznej serii do mycia włosów leżała właśnie ta pianka, a że czasem zależy mi na większej objętości i trwałości kiedy suszę moje włosy na prosto, postanowiłam się na nią skusić (kosztowała ok. 9 zł). Przy odpowiednim wymodelowaniu fajnie odbija włosy od nasady i dość dobrze utrwala, chociaż mojej wywiniętej na bok grzywce nie dała rady - bez lakieru się nie obyło. Mimo wszystko polecam, również ze względu na przyjemny, kwiatowy zapach i niską cenę. 


Tak dobrnęłam do końca moich krótkich zakupów (i nie tylko) majowych. Kosmetyki, które pokazałam śmiało mogę nazwać ulubieńcami maja. Szczególnie ze wszystkich tych produktów polecam peeling do twarzy z Nacomi (poprawcie mnie jeżeli to nie nowość na półkach). Jest naprawdę dobry (dostępny jest jeszcze w dwóch innych wersjach) - warto zwrócić na niego uwagę w drogerii Hebe (do której nota bene bardzo rzadko chodzę, ale ostatnio spodobało mi się tam - może Rossmann już mi się przejadł). 


13 komentarzy :

  1. tonik z Evree mnie zaciekawił. Obecnie mam wersję różaną, ale chyba skuszę się na tą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ten nowy krem Czterech Pór Roku. Te klasyczne wersje się u mnie nie sprawdzały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wersję różaną tego toniku evree, też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tonik jak same produkt z Evree mnie ciekawią :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Również skusiłam się na peeling Nacomi i tonik Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten peeling z Nacomi mnie bardzo interesuje! :)


    https://sisterschannelfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Botanicals mam już na liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe. Chetnie wypobowalabym produktu Evree

    OdpowiedzUsuń
  9. Botanicals zapowiada się mega ciekawie - super jest to opakowanie, aż dwa razy sprawdzałam czy to na pewno L'oreal ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne kosmetyki ;) ja mam ochotę na tonik z evree ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nacomi ma bardzo fajne kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo interesujący zestaw nowości! Od jakiegoś czasu sama mam na oku serię Botanicals Fresh Care i tonik Evree.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szukamy pomysłów na prezent dla kobiety. Na pewno coś podpatrzymy! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...