31 października 2016

Lirene - olejek antycellulitowy z bańką chińską - recenzja


Moja pierwsza bańka chińska to właśnie ta pochodząca z zestawu Lirene. Duo marki ma służyć wykonywaniu masażu antycellulitowego (endo-masażu - podciśnieniowego, próżniowego). Na profesjonalne zabiegi redukujące cellulit możemy się udać do kosmetyczki, ale dzięki takim rozwiązaniom mamy możliwość wykonywania sobie ich samodzielnie w domu. Zabieg nie należy według mnie do najprostszych (przynajmniej przy użyciu tej bańki), a ja nie jestem ekspertem w tych sprawach. Postanowiła dać szansę tym dwóm małym, zielonym cudom i zaczęłam regularnie masować nimi uda. Co z tego wynikło i czy zestaw okazał się skuteczny? Zapraszam do dalszej lektury. 


W zestawie od Lirene znajdziemy buteleczkę olejku o pojemności 100 ml oraz gumową bańkę chińską. Przy pierwszych próbach masażu rozcierałam sporą ilość olejku na udzie a następnie starałam się przyssać bańkę do ciała i poruszać nią po skórze. Problem w tym, że bańka często odrywała się i musiałam zaczynać od początku. Po pewnym czasie nauczyłam się nieco lepiej z nią postępować i przesuwać ją pod pewnym kątem, wykonując masaż na stojąco, przy lustrze. Myślę, że cały widz polega na tym, że bańka z zestawu jest dość mała i dlatego podczas masażu odsysa się. Mam na to radę: należy bańkę zanurzyć na ok. 1 minutę w bardzo ciepłej wodzie - wtedy sunie o wiele lepiej po ciele. Zaletą małej bańki jest to, że ból, który możemy odczuć przy jej stosowaniu jest mniejszy niż przy dużej bańce chińskiej, a myślę, że szczególnie początkujące użytkowniczki tego masażera nie są świadome, że  masaż może na początku bywać nieprzyjemny. 



Olejek z zestawu ma bardzo ciekawy i dobry skład. Producent informuje, że zawiera on  wyszczuplający kompleks Slim Pro, który oparty został na wyciągu z alg Tisochrysis lutea. Aktywuje on proces lipolizy (spalania tkanki tłuszczowej), przekształcając nieaktywne komórki tłuszczowe (adipocyty białe) w aktywne adipocyty beżowe, spalajace tłuszcz. 

W składzie najdziemy takie olejki jak: arganowy, ryżowy i sojowy, które efektywnie pielęgnują skórę, intensywnie ją nawilżając, wygładzając i pozostawiając miękką w dotyku. Można go stosować codziennie po kąpieli, nie tylko przy okazji masażu bańką. Bardzo polubiłam go też za zapach z cytrusową (lekko grejfrutową?) nutą. 



Na masaż należy poświęcić dobrą chwilę. Sugeruję takie domowe spa 2-3 razy w tygodniu po kąpieli. Ja tak używałam tego zestawu i po miesiącu jestem zadowolona z efektów, choć nie są to efekty spektakularne. Skóra jest za to jędrniejsza, miła w dotyku i zauważalnie gładsza. Lirene olejek antycellulitowy z bańską chińską jest dostępny w Rossmanach oraz drogeriach internetowych np. TUTAJ.





10 komentarzy :

  1. bardzo ciekawy produkt, w dodatku o zapachu cytrynowo-grejpfrutowym (?) :-) W chłodniejsze wieczory w łazience spędzam nieco więcej czasu, więc na taki masaż również znalazłabym czas :-) zwrócę uwagę na ten zestaw :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię olejki dlatego pewnie i ten polubię. Mam go w zapasach ale po tej recenzji chyba przyszła na niego kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pamiętam kiedy Lirene gościło w mojej kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie stosowałam nigdy tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie mi przypomniałaś że ponad rok temu zakupiłam sobie bańki chińskie z myślą o masażu ciała i ani razu ich nie wykorzystałam :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam kiedyś baniek chińskich, ale dość szybko straciłam systematyczność :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się nad kupnem tego zestawu, ale na razie szczotkuję się codziennie na sucho, ćwiczę i masuję różnymi dobrami a jeszcze jakbym bańkę chińską do tego dorzuciła to chyba bym z łazienki nie wychodziła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam bańki i stosowanie ich z tego rodzaju kosmetykami dają naprawde świetne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie otworzyłam mojego opakowania, bo boję się tej bańki :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...