30 września 2016

Regeneracja włosów po lecie - naturalne oleje i odżywki Garnier Ultra Doux


Czy Wasze włosy po okresie letnim też wołają o pomoc? Moje są przesuszone, bez życia, a kolor lekko spłowiał. Do tego wakacyjne wojaże i kąpiele w słonej wodzie również przyczyniły się do pogorszenia ich stanu. Jeżeli szukacie sprawdzonych sposobów na odżywienie, nawilżenie i zregenerowanie włosów w domowym zaciszu, spróbujcie sprawdzonych przeze mnie rozwiązań, które pozwolą Wam się cieszyć ładniej wyglądającymi włosami już po jednym zabiegu.

Jako typowo domowy sposób na poprawę kondycji naszych włosów sugeruję stosowanie naturalnych olejów. Najpopularniejsze i te które ja stosuję najczęściej to oliwa z oliwek i  olej kokosowy -  oba zawsze obecne w mojej kuchni (pewnie ma  te produkty też wiele z Was).

Oliwa z oliwek ma silne działanie nawilżające i nabłyszczające włosy. Jako farbowana blondynka o włosach średnioporowatych mieszam 1:1 oliwę z oliwek z olejem kokosowym w płynnej postaci (1,5 łyżki stołowej każdego ze składników na długie włosy).

Równie dobre dla włosów zniszczonych jest stosowanie maski z awokado i masła shea. Masło shea to dla mnie wyjątkowo dobry, prosty i naturalny opatrunek dla suchych i zniszczonych czynnikami zewnętrznymi (słońce, słona woda) oraz stylizacją (gorące powietrze suszarki, prostowanie i kręcenie włosów). Być może niektórym z Was masło shea kojarzy się ze zbyt tłustą i zbitą konsystencją by stosować ją na włosy. Nic bardziej mylnego! Z własnego doświadczenia wiem, że niewielka ilość (wielkości orzecha włoskiego) ogrzana w dłoni (aby lepiej się rozprowadzała) po wsmarowaniu we włosy i pozostawieniu takiego kompresu na kilka godzin lub całą noc działa cuda.
Jeżeli chcecie całkowicie „podkręcić” efekt zastosowania maski, zmieszajcie masło shea z połową obranego awokado (najlepiej zmiksowanego na gładko, bez grudek) – efekt odżywienia murowany!



W przypadku domowego olejowania włosów należy pamiętać o odpowiednim ich zmyciu. Do spłukania olejów lub masła z włosów nie należy używać szamponów zawierających SLSy (Sodium Lauryl Sulfate) tj. detergentów syntetycznych, które są znane również z właściwości odtłuszczających. Zmyją one z naszych włosów olej czy masło, ale też wszystkie dobre substancje, które wniknęły do struktury naszego włosa. Dlatego do mycia włosów po olejowaniu używajcie delikatnych szamponów myjących, najlepiej przeznaczonych dla dzieci.



Nie zawsze chce mi się „kręcić” własne mikstury do włosów. Korzystam wtedy z dobrej odżywki drogeryjnej. Jako opatrunek dla zniszczonych włosów stosuję intensywną odżywkę Garnier Ultra Douxz masłem karite oraz awokado. Produkt jest hitem wielu blogerek, co zachęciło mnie do jego zakupu. Okazało się, że odżywka świetnie sprawdza się na moich farbowanych włosach i na stale zagościła w mojej łazience. Odczuwalne jest jej dedykowane działanie dla włosów zniszczonych oraz suchych. Według mnie to jedna z lepszych odżywek dostępnych w drogerii dostępnych na rynku. Produkt otrzymał nawet nagrodę KWC czyli Kosmetyku Wszechczasów portalu Wizaż. Na KWC często sprawdzam opinie przed zakupem jakiegoś kosmetyku, a tą odżywkę polecało mnóstwo użytkowniczek. Odżywka wg stanu na dziś z ponad 1 tysiąca opinii ma ocenę 4,2/5 gwiazdek (wszystkie opinie TUTAJ).

Konsystencja odżywki jest gładka i dość gęsta, kremowa – dobrze rozprowadza się i nie spływa z włosów. Rekomenduję stosowanie jej codziennie, nakładając po umyciu włosów szamponem. Dobrze pozostawić ją na kilka minut przed spłukaniem. Po umyciu włosy są gładkie, lejące i miłe w dotyku. Jej użycie gwarantuje mi, że bez problemu rozczeszę włosy, co nie jest u mnie prostym zadaniem. Dodatkowym plusem jest to, że odżywka delikatnie, przyjemnie pachnie, a zapach pozostaje na włosach. Tubka o pojemności 200 ml wygodnie się otwiera, a odżywka nie wylewa.  To tani i wydajny produkt, w cenie regularnej kosztuje ok. 9 zł (ale można ją często dostać w promocji np. w Rossmanie za ok. 6 zł).



Odżywka oprócz tytułowych składników czyli masła karite i olejku z awokado zawiera jeszcze jeden cenny składnik (i to dość wysoko w składzie), a jest nim olej palmowy, który jest bardzo dobrym nawilżaczem i spełnia funkcje wygładzające i odżywiające. Olej ma intensywnie pomarańczowy kolor, sądzę więc, że to również jemu odżywka zawdzięcza taki kolor (ciemnożółty).

Ostatnio trafiłam też na inną wersję odżywki z serii Ultra Doux z olejkiem arganowym i kameliowym. Jest równie przyjemna w stosowaniu jak awokado i karite, z tym, że pachnie kwiatowo (lekko orientalnie) i włosy są po niej jeszcze bardziej sypkie. Cena i pojemność taka sama. Dobrze  zmieniać odżywkę, aby włosy nie przyzwyczaiły się do jednego produktu, bo efekt z czasem może przestać być zauważalny.




JAK PRAWIDŁOWO STOSOWAĆ ODŻYWKĘ DO WŁOSÓW

1)      Odżywkę stosuj po uprzenim umyciu włosów szamponem.

2)      Dobrze odsącz z włosów wodę po umyciu, tak aby były one wilgotne, ale nie bardzo mokre. Dzięki temu odżywka nie będzie spływać z włosów i zużyjesz mniej produktu.

3)      Odżywkę nakładaj zawsze od ok. ¾ długości włosów – staraj się nie nakładać jej przy samej nasadzie, a włosy pozostaną dłużej świeże po umyciu (chyba, że odżywka ma przeznaczenie wzmacniające cebulki włosów).

4)      Aby dobrze rozporowadzić odżywkę na całych włosach po zaaplikowaniu przeczesz włosy grzebieniem   (z szeroko rozstawionymi „zębami").

5)      Nie spłukuj odżywki zaraz po nałożeniu, daj jej zadziałać i postaraj się potrzymać ją na włosach przez co najmniej 3 minuty.


6)      Jeżeli chcesz spotęgować działanie odżywki załóż dodatkowo czepek foliowy i owiń głowę ręcznikiem. Z takim turbanem możesz spędzić 1-2h wykonując inne czynności.



Znacie odżywki Garnier z serii Ultra Doux? 

10 komentarzy :

  1. Moje włosy w tym roku są w wyjątkowo dobrej kondycji i na szczęście czeka mnie tylko podcięcie końcówek u fryzjera. Odżywkę z awokado Garniera od dawna mam ogromną ochotę wypróbować, czytałam na jej temat wiele bardzo pozytywnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odżywkę z awokado uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie mieszać oliwę z oliwek z olejem kokosowym. Ta odzywka z avocado jest u mnie własnie w użyciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie olej kokosowy też zawsze jest w domu, nawet w kilku wersjach :). Spróbuję wymieszać oliwę z nim i zobaczymy jakie efekty będą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. odżywkę z awokado uwielbiałam kiedyś, a z olejkiem arganowym lubiłam średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie przepadam za szczególnie za odżywkami z garniera. A po lecie w regeneracji najlepiej sprawdza się u mnie oelj winogronowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po lecie ścinam końcówki,a wersja awocado całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już tyle razy planowałam zrobić swoją maskę z awokado i cały czas coś nie ma melodii :P Jak ją wreszcie zrobię to chyba będę musiała to uwiecznić na blogu, bo będzie to wydarzenie iście przełomowe :D
    Co do zmywania olejów - u mnie szampony dla dzieci, delikatne i bez detergentów nie do końca radzą sobie z ich zmyciem. Włosy niby domyte a jednak ociężałe, przyklepane, bez życia. SLS podczas jednorazowej aplikacji nie pozbawi nas efektu godzinnego olejowania a może lepiej doczyścić skalp ;) Przynajmniej tak jest u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z Ultra Duox Garniera mam taką czerwoną odżywkę i bardzo ją lubię. Zapach ma bardzo intensywny. Długo utrzymuje się ta przyjemna woń na włosach :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...