29 maja 2016

Sylveco - lekki krem brzozowy - moja opinia


Po moim świetnym debiucie z marką Sylveco za sprawą peelingu do twarzy z korundem (recenzja TUTAJ) poczułam ochotę na testowanie kolejnych produktów naszej polskiej marki.  Dzięki sklepowi z kosmetykami naturalnymi Helfy.pl, mam okazję używać hit marki czyli jeden z ich flagowych kremów - lekką, brzozową wersję. 


Skład kremu oraz mnogość pozytywnych recenzji pojawiająca się w internecie sprawiły, że od razu wiedziałam, że lekki krem brzozowy chcę wypróbować jako pierwszy z całej gamy kremów od Sylveco. Czytając jego opis, dodatkowo zachęciło mnie to, że ma formułę, którą można stosować również pod oczy! Jako typowy leniuch bardzo ucieszyłam się, że mogę się smarować tylko jednym kremem na dzień, włączając w to okolice oczu.

Skład to dla mnie czysta poezja. Krem opiera się na idei ziołowej pielęgnacji.

INCI: Woda,  Olej z pestek winogron,  Olej sojowy,  Ksylitol,  Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate,  Masło karite (Shea),  Stearynian glicerolu,  Olej arganowy, Olej jojoba,  Kwas stearynowy,  Alkohol cetylostearylowy,  Alkohol benzylowy, Betulina,  Witamina E,  Ekstrakt z aloesu,  Alantoina,  Guma ksantanowa,  Kwas dehydrooctowy,  Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej,  Lupeol,  Kwas oleanolowy,  Kwas betulinowy

Więcej o BETULINIE (ekstrakt z kory brzozy) możecie poczytać TUTAJ na stronie Sylveco.


Krem według producenta przeznaczony jest do pielęgnacji wszystkich typów cery. Jest to dzienniaczek, który możecie z powodzeniem stosować pod makijaż i (jak wspominałam wcześniej) również pod oczy, a nawet na usta (sama często nakładam go na usta robiąc makijaż, szybko regeneruje spierzchnięte wargi).

Hypoalergiczna formuła z ekstraktem z kory brzozy działa regeneracyjne, zmiękcza i nawilża. Krem ma konsystencję śmietanki. Nie jest gęsty, nie jest też lejący. Dodatkowo w kremie zastosowano ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, dzieki, któremu składniki mogą wnikać głębiej w naszą skórę. Krem nie ma praktycznie zapachu. Buteleczka typu airless  z pompką jest bardzo wygodna i dokładnie dozuje porcję kremu.


Efekt końcowy jaki uzyskuje po kremie: miękka i wypielęgnowana cera oraz nawilżona okolica pod oczami. Po wklepaniu/wsmarowaniu w twarz pozostawia lekką, tłustawą powłoczkę. Nie jest to typowy krem o lekkiej konsystencji, który wchłania się do matu. Konsystencja jest faktycznie lekka, ale zostawia on powłokę -  mi jednak ona nie przeszkadza, bo nie mam żadnych obiekcji co do składu. Składniki wysoko w INCI to oleje i masło karite, co powoduje, lekkie świecenie cery po nałożeniu. Dzięki tym składnikom chronimy jednak warstwę wodno- lipidową. 

Krem możecie kupić w Helfy TUTAJ w cenie 29 zł.
W zestawie z drugim kremem i płynem micelarnym dostępny np. TUTAJ za 49 zł.

Jestem z kremu bardzo zadowolona i nadal go stosuję. 
Znacie brzozową serię od Sylveco?



22 komentarze :

  1. Miałam tylko próbki, więc ciężko wypowiedzieć się na temat działania. Podobała mi się jednak konsystencja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe czy by się sprawdził do mojej tłustej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałem próbkę byłcałkiem ok ale jakoś zapomniałem o nim :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam wersję nagietkową i po prostu ją uwielbiam :) ale krem brzozowy mam zamiar kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam i lubiłam, ale jak dla mnie zapach jest wyczuwalny, taki charakterystyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na liście by wypróbować ale póki co nie było okazji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sylveco mnie kusi coraz bardziej,mam próbki narazie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pomyślałabym o tym, by nakładać go pod oczy i na usta :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam już kilka świetnych produktów od Sylveco ale kremów do twarzy jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam krem brzozowy z betuliną (dzisiaj u mnie jego recenzja :)) i sprawdził się u mnie fajnie. Ten również mnie ciekawi i pewnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. dostałam próbkę tego kremu i wersji nagietkowej. Nagietkową już zużyłam, ale niestety dla mnie okazała się za treściwa i za tłusta. Ciekawe jak się sprawdzi ta brzozowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam kosmetyki firmy Sylveco;))) tego jeszcze nie mialam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przymierzam się do tej firmy, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać, za dużo mam zapasów, żeby kupować kolejne kremy, chociaż naprawdę chętnie w przyszłości wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Musze sobie w końcu kupić ten kremik, tyle pozytywnych opinii o nim już słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny ten krem obiecujący muszę sobie sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem właśnie w trakcie jego stosowania i również bardzo mnie zadowala :) Na lato idealny. Jak będzie chłodniej (oby nie za szybko ;D) to spróbuję wypróbować gęstsze formuły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym wypróbowala :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam krem brzozowy tej marki, ale w słoiczku, on akurat nie jest z tych lekkich, ale i tak go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest fajny, ale dla mnie za lekki. Pod makijaż jednak jest rewelacyjny :) Muszę spróbować tej cięższej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może niebawem się skuszę, aktualnie używam kremuz Sylveco "lekki krem nagietkowy" i mam podobne odczucia. Pięknie nawilża, nie pozostawia tłustego filmu,idealny pod makijaż, jak również na zmęczone powieki. Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat kremu rokitnikowego również.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...