17 maja 2016

Nowy podkład lirene NO MASK bez efektu maski - moja opinia


Jako wielbicielka wszelkich podkładów i wciąż poszukująca tego idealnego z radością przywitałam kolejną nowość od Lirene. Marka od dr Ireny Eris proponuje nam nowy podkład, który ma gwarantować naturalne wykończenie bez efektu maski. Miałam przyjemność uczestniczyć w prezentacji podkładu, którą prowadziła wizażystka Anna Orłowska. Mam duże oczekiwania wobec podkładu. Sama oprawa No Mask wygląda luksusowo, co jeszcze bardziej zachęciło mnie do jego używania zaraz po otrzymaniu. Elegancka buteleczka ze złotą zakrętką pięknie się prezentuje na toaletce!


Założeniem podkładu jest zaspokojenie kilku potrzeb w jednym :

NAWILŻENIA
DŁUGOTRWAŁOŚCI
NATURALNEGO EFEKTU

Sama nazwa NO MASK sugeruje, że podkład ma nie stwarzać efektu maski i mogę to potwierdzić. Faktycznie po aplikacji nie wygląda sztucznie. Ale, ale... sposób aplikacji ma tu według mnie duże znaczenie. Ania Orłowska rekomendowała nakładanie go palcami i w taki sposób zaaplikowany wygląda na mojej cerze genialnie. Ten podkład ma w sobie dużo właściwości, które mnie zaskoczyły.


Po pierwsze zaskoczył mnie stopień jego krycia, który jest na poziomie średniego. Spodziewałam się, że będzie to bardzo lekki podkład w stylu kremów BB. Nic bardziej mylnego. Obietnica braku efektu maski jest spełniona przy jednoczesnym naprawdę dobrym maskowaniu niedoskonałości. Nie osiągnięcie tym podkładem efektu "ciasta", a nałożenie drugiej warstwy nie grozi katastrofą, można stopniować krycie i aplikować dodatkową powłoczkę. Nie wygląda to sztucznie, a cera wciąż lekko prześwituje. 

Niespodzianką był też dla mnie matowy efekt jaki daje podkład. Sądziłam, że NO MASK będzie podkładem bardziej rozświetlającym, co nie ukrywam, nie odpowiadałoby mi tak bardzo jak mat, który nim uzyskuję. Nie próbowałam aplikować go np. mokrym Beauty Blenderem - wtedy efekt mógłby być nieco inny (bardziej błyszczący). 


Jako posiadaczka cery mieszanej czuję się bardzo usatysfakcjonowana matowym efektem oraz dodatkiem kwasu hialuronowego, który przy okazji noszenia podkładu fajnie spulchnia cerę i ją nawilża. W praktyce, przy dłuższym stosowaniu faktycznie przyczynia się to do bardziej promiennego wyglądu cery. 

Po nałożeniu podkładu skóra jest miła w dotyku. Produkt należy do typu zastygających. Po około minucie wiąże się na cerze i wtedy ciężko go już zblendować, ale w trakcie nakładania jest czas na roztarcie i poprawki. Na początku miałam z nim problem przy nakładaniu na niego bronzera i różu, bo podkład nie jest już potem lepki. Przy wykończeniu najlepiej pracować przy nim potem z różem, pudrem i bronzerem z gęstym pędzlem kabuki, który dobrze rozłoży te produkty na niezbyt lepkim już podkładzie.

Odcień 01 jasny, który posiadam jest dla mnie optymalny. Po przypudrowaniu i z dodatkiem bronzera wygląda bardzo naturalnie. Uważam, że sprawdzi się przy jasnych cerach Polek. Do wyboru mamy generalnie 3 odcienie: 01 jasny, 02 naturalny i 03 beżowy. 


Mam Wam jeszcze kilka rzeczy do powiedzenia, jeżeli jesteście stoicie przed wyborem zakupu tego podkładu. Ma piękny zapach (jak dla mnie lekko kwiatowy, świeży), który ulatnia się po nałożeniu, ale mimo to bardzo uprzyjemnia moment robienia porannego make up'u. Nie ciemnieje na mojej cerze w ciągu dnia, co robi niestety większość podkładów które posiadam. Ten nie utlenia się u mnie w ogóle. Zła wiadomość, choć nie tak straszna, jest taka, że podkład nie ma pompki. Wylewa się go wprost z buteleczki (rozwiązanie np. jak w Estee Lauder Doublewear). Takie rozwiązanie jest zastosowane ze względu na bardzo płynną postać podkładu i konieczność mocnego wstrząśnięcia go przed każdym użyciem. Pamiętajcie by przed każdą aplikacją pomęczyć trochę buteleczkę :) Produkt będzie się według mnie nadawał do cer normalnych oraz mieszanych. Ciężko mi powiedzieć czy sprawdzi się przy cerze suchej, bo daje efekt dość matowy, ale kwas hialuronowy w składzie pozwala mi sądzić, że może okazać się przyjazny nawet dla takiego typu cery. Mogłabym też narzekać na ubogą gamę kolorystyczną,  bo brak typowo porcelanowego odcienia, a wiem, że wiele z Was takiego szuka. Mnie 01 przypadła bardzo do gustu, więc nie mogę być do końca krytyczna.

Lirene No Mask odcień 01 jasny -  swatch

Podkład jest dostępny stacjonarnie np. w Rossmanach. Możecie go też znaleźć w sklepie internetowym marki Lirene TUTAJ. Kosztuje 37,99 zł , według mnie bardzo przyzwoicie jak na dobrej jakości podkład drogeryjny. A na koniec moje zdjęcie z Anią Orłowską, dzięki Lirene za miłe spotkanie !:)


Znacie ten podkład lub chcecie go wypróbować?

30 komentarzy :

  1. Rzeczywiście cena nie odstrasza ;) chętnie przyjrzę sie mu bliżej :) wizualnie bardzo podobny do Double Wear. Szkoda, że nie ma pompki, ale skoro przy DW daje radę to przy nim tez ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ma coś z Double Wear, ale nie jest nawet w połowie tak ciężki ;)

      Usuń
  2. lubi podkłady lirene i ten zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy podkład za rozsądną cene :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No niestety, kolor zdecydowanie za ciemny dla mnie :( Ale sam pomysł na produkt super. Mi się podoba już z samego opisu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze dla mnie kolor tego podkładu jest zdecydowanie za ciemny :C W innym wypadku na pewno stosowałabym go właśnie wiosną i latem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój egzemplarz czeka grzecznie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze go nie poznałam, ale ostatnio wcale nie sięgam po takie produkty raczej skupiam się na minerałach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. może i fajny ale osobiście wolę produkty z dozownikami są łatwiejsze w aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  9. o prosze, to mnie zaciekawilas :) chociaz rzadko jaki podklad mnie zainteresuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Testuje dalej :) Ale zapowiada się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obawiam się, że mógłby być dla mnie zbyt ciemny. Na razie nie potrzebuję na szczęście nowego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawi mnie ten podklad....widze pozytywna recenzje...moze sie na niego skusze;)

    OdpowiedzUsuń
  13. cena jest atrakcyjna. Dla mnie w podkładach bardzo istotne jest to aby nie ciemniały. Nieznoszę tego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy kolor nie byłby dla mnie za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm, trzeba sie mu przyjrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wyszłaś na zdjęciu z Panią Orłowską :) Podkład mnie ciekawi od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już sama buteleczka przypomina Double Wear :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy podkład, z pewnością go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podkład zapowiada się bardzo ciekawie,ja jednak wolę formuły rozświetlające.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak wykorzystam te podkłady które mam w domu pootwierane to skuszę się na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że koloru dla siebie raczej bym nie znalazła :(

    OdpowiedzUsuń
  22. mam na niego ochotę, jednak muszę najpierw zużyć to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba to będzie mój kolejny ulubieniec.! Chyba nie będę zwlekać z jego zakupem i zrobię to jak najszybciej. Mam taki sam rodzaj cery jak Ty i również mam problem ze znalezieniem dla siebie podkładu idealnego. Z niecierpliwością czekam na następny post!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo mnie ciekawi ten podkład i z pewnością za jakiś czas go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tez mam na niego ochotę, może się skusze bo bardzo ciekawy produkt

    OdpowiedzUsuń
  26. Akurat będzie w promocji w Rossmannie także można brać :)
    aalkapralka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. próbowałam kiedyś lirene ale cos było nie tak, jakiś za cięzki, szukałam i mam teraz Superstay24h i jest o wiele lżejsza formuła ,a równie kryjąca

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...