07 maja 2016

Krem nawilżający z filterm Alpha - H Daily Essential Moisturiser SPF50+ - moja opinia i analiza składu


Słońce przygrzewa coraz mocniej, a ja stosuję jeszcze kurację domową kwasami. Stosować krem z filtrem więc wypada. Marka Alpha-H ułatwiła mi zadanie przekazując do testów wersję kremu nawilżającego, który zawiera już filtr, nie muszę więc stosować dwóch osobnych produktów. 


Krem jest w 50 ml tubce z pompką, która ucieszyła mnie, a następnie lekko rozczarowała. Na samym początku dozowała dobrze produkt, ale przy kolejnych aplikacjach było coraz gorzej, naciskałam ją niekiedy po kilkanaście razy zanim zaskoczy, a mały otwór w pompce często zatykał się zaschniętą resztą kremu. Na szczęście pompkę można odkręcić - co też robiłam i wyciskałam krem bezpośrednio. Opakowanie jest minimalistyczne i eleganckie, lubię taki design - tylko ta pompka, która stawia opór jest nieudana. Według producenta krem należy nałożyć co najmniej na 20 minut przed ekspozycją na słońce.

O produkcie według Alpha-H:
Dwufunkcyjny krem, który łączy ochronę przeciwsłoneczną ze stymulacją skóry, by zapewnić potrójne działanie: opóźniać starzenie, zapobiegać zmarszczkom i chronić kolagen przed destrukcją. Zawiera kombinacja pięciu filtrów zapewniających szerokozakresową ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB.


Krem nie należy do najtańszych (cena w polskim sklepie internetowym to 159 pln - można go zakupić TUTAJ), więc dzisiaj postanowiłam się dokładniej przyjrzeć składowi, aby zweryfikować czy zawartość jest tego warta. Od razu rzucił mi się w oczy filtr chemiczny, który uważany jest niestety za przenikający (więcej o filtrach przenikających np. TUTAJ) HOMOSALATE (który jest też np. głównym filtrem w kremie Vichy Capital Soleil). 

Skład:
Aqua - woda
Homosalate - filtr chemiczny opisywany jako przenikający (mogący przenikać do krwioobiegu i wpływać na gospodarkę hormonalną).
Ethylhexyl salicylate - filtr chemiczny
Butyl methoxydibenzoylmethane - filtr chemiczny
Cera alba - wosk (wydzielany przez pszczołę), emolient tłusty, absorbuje promieniowanie UV
Benzophenone-3 (Oxybenzon) - filtr chemiczny opisywany jako przenikający, który może wpływać na naszą gospodarkę hormonalną
Parrafinum Liquidum - olej mineralny, płynna parafina,  emolient tłusty, substancja  komodogenna
Silica - naturalna krzemionka, stabilizator kremu, poprawia lepkość
Isopropyl Myristate - emolient, nawilża i wygładza
Octocrylene - filtr chemiczny
PEG - 15 cocamine - emulgator wodno-olejowy, PEG... 
Phenoxyethanol - niezbyt miły konserwant 
Benzyl alcohol - alkohol aromatyczny, który pełni również funkcję konserwującą czy regulatora lepkości 
PEG 40 stearate - emulgator wodno-olejowy, PEG...
Hyroksyetyloceluloza - stabilizator kremu, zapobiega np. rozwarstwianiu, dobrze tolerowana
Carbomer - zagęstnik kremu
Triethanolamine - regulator pH w kosmetyku, może powodować uczulenia i podrażniać oczy
Methylparaben - paraben, konserwant
Propylparaben - paraben, jeden z najlepiej przebadanych konserwantów stosowanych w kosmetykach
Tocopherol - witamina E, przeciwutleniacz, antyoksydant, naturalny konserwant
Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok z liści aloesu, łagodzący

Po analizie składu (dopiero na potrzeby pisania dzisiejszego posta) jestem w dużej kropce. Do tej pory (nie czytając składu) z kremu byłam zadowolona. Używałam go codziennie rano pod makijaż. Krem nie bielił, wchłaniał się praktycznie do matu. Po wyszukiwaniu działania poszczególnych filtrów przynajmniej dwa są mocno wątpliwe i mogą być szkodliwe dla naszego zdrowia: Homosalate oraz Oxybenzon. Przyznam, że ta świadomość zniechęciła mnie do dalszego stosowania produktu. Dodatkowo w kremie obecne są PEGi oraz parabeny. Mało w nim substancji nawilżających. 


Po pierwszym bardzo dobrym wrażeniu z kultowym produktem od Alpha-H czyli ich preparatem z kwasem glikolowym Liquid Gold (którym do tej pory jestem zachwycona - recenzowałam go TUTAJ), odczarowałam sobie nieco ich krem z filtrem. Jednocześnie muszę przyznać, że jak do tej pory sprawował się u mnie bardzo dobrze (nie rolował się pod podkładem, pozostawiał cerę miękką), ale po wczytaniu się w skład chyba nie będę już po niego sięgać.


Odwiedziłam dzisiaj przy okazji pisania tej notki tyle stron z różnymi opiniami na temat szkodliwych składników w kosmetykach, że tak na prawdę pod wątpliwość mogłabym pewnie poddać jeszcze nie jeden, który do tej pory recenzowałam na blogu bez bliższej analizy składu. Jak w przypadku każdej marki zdarzają się produkty mniej lub bardziej udane. Dzisiaj recenzowany krem Alpha-H Daily Essential Moisturiser SPF 50+ uważam za niewarty swojej wysokiej ceny, spodziewałam się więcej po tak znanej marce.

Internetowy sklep ALPHA-H  : TUTAJ

Odpowiedź producenta:

Szanowni Państwo,
dziękujemy pani Marcie za możliwość wypowiedzenia się i na początek zachęcamy Państwa do zapoznania się z informacją producenta, Alpha-H Australia: 

Alpha-H jest dumna z wysokich jakościowo składników produktów SPF, które spełniają wszystkie światowe standardy bezpieczeństwa.

Jeśli chodzi o  Phenoxyethanol. Składnik ten jest powszechnie stosowany ze względu na bezpieczeństwo i zdolność niszczenia mikroorganizmów i szkodliwych bakterii, dzięki czemu jest bardzo skuteczną substancją konserwującą w kosmetykach.
Badania nad jego bezpieczeństwem prowadzone są nieustannie od czasu, gdy został on wprowadzony na rynek w 1950 roku i nie stwierdzono, by była to substancja podrażniająca i uwrażliwiająca skórę. W Alpha-H lubimy go stosować ze względu na to, że jest nietoksyczny dla organizmów wodnych i jest łatwo biodegradowalny, przez co jest przyjazny dla środowiska. Jako ciekawostkę mogę podać, że składnik ten występuje naturalnie w  grejpfrucie i zielonej herbacie.

Homosalate and Benzophenone-3  są organicznymi składnikami kosmetyków przeciwsłonecznych powszechnie stosowanymi w kremach SPF ze względu na swą  niską toksyczność i bardzo mały potencjał uwrażliwiający. Są popularne nie tylko ze względu na swe ochronne właściwości przed UV, ale również ze względu na to, że są znacznie przyjaźniejsze dla skóry niż np PABA (Para-Amino Benzoic Acid) dając większe bezpieczeństwo w silnych produktach promieniochronnych.
Homosalate - Nigdy nie udało się udokumentować jakiegokolwiek działania toksycznego czy skutków ubocznych stosowania w badaniach in vivo. Składnik ten został zaakceptowany przed FDA w stężeniu do 15%. Nasz Daily Essential Moisturiser SPF50+ zawiera go mniej niż 10%
Benzophenone-3 (Oxybenzone) został przebadany w UE pod kątem wpływu na układ endokrynny i nie znaleziono żadnych dowodów potwierdzających tę tezę. Uważa się, że jego bezpieczne stężenie w kosmetykach wynosi 10%. W naszym Daily Essential Moisturiser SPF50+ jego zawartość wynosi 4%.

W przypadku większości składników kosmetyków, nawet olejków eterycznych, istotne jest procentowe stężenie danego składnika w preparacie. Nawet olejek rumiankowy znany na całym świecie ze swych łagodzących właściwości może być toksyczny, gdy zostanie zastosowany w zbyt dużym stężeniu.

W naszych kremach SPF stosujemy mieszankę różnych filtrów przeciwsłonecznych, dzięki czemu możemy stosować niższe stężenia każdego z nich, przez co możemy być pewni, że nasze kosmetyki są absolutnie bezpieczne do stosowania i wysoko skuteczne w ochronie skóry przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB.

Nasze kosmetyki mają potwierdzone bezpieczeństwo i skuteczność przez wszystkie światowe instytucje badające bezpieczeństwo kosmetyków. A my jesteśmy na bieżąco z najnowszymi badaniami składników kosmetyków, by być pewnym, że nasze receptury są najlepszymi z możliwych.

Zachęcamy również do zapoznania się z oficjalnymi raportami Komisji Europejskiej dotyczącymi powyższych składników:
http://ec.europa.eu/environment/archives/docum/pdf/bkh_annex_13.pdf#sthash.JtM9Bn2z.dpuf
http://ec.europa.eu/health/scientific_committees/consumer_safety/docs/sccs_o_195.pdf
http://ec.europa.eu/health/ph_risk/committees/04_sccp/docs/sccp_o_097.pdf
http://ec.europa.eu/health/ph_risk/committees/04_sccp/docs/sccp_o_159.pdf


Zapewne wiecie Państwo, że zarówno zabiegi jak i dermokosmetyki Alpha-H w dużej mierze opierają się na działaniu kwasów AHA i BHA. Marka powstała w słonecznej i gorącej Australii, gdzie kwasy w gabinetach kosmetycznych i w domach stosuje się przez cały rok. Konieczne zatem jest stosowanie wysoko skutecznej ochrony UV, która sprawdzi się w tak ekstremalnych warunkach. Do tej roli stworzony został Daily Essential Moisturiser SPF50+. Zapewnia on bardzo dobrą ochronę przeciwsłoneczną i nawilżenie tych rodzajów cery, które nie maja problemów z jego niskim poziomem. Dla ochrony cery typowo odwodnionej lub z oznakami starzenia zostały stworzone inne nasze produkty z filtrami takie jak Protection Plus Daily SPF50+ zawierający m.in. olejek z granatu, vit.C, Pycnogenol oraz masło z nasion mango czy też Multi Perfecting Skin Tint, a do walki z cerą suchą i wrażliwą Essential Hydration Cream, który zawiera bardzo bogatą mieszankę substancji nawilżających i łagodzących.    
Jak najbardziej jesteśmy za tym aby analizować składy kosmetyków, należy jednak mieć na uwadze, że analiza składu na podstawie INCI może mieć charakter wyłącznie poglądowy, ponieważ nie uwzględnia stężenia, formy składników, wielkości cząsteczki, technologii ich łączenia i wynikających z tego zależności, które maja wpływ na działanie całego produktu. Składniki mogą też wykazywać różne działania, o których nie powiedzą Wam internetowe analizatory kosmetyków czy też portale kosmetyczne. Na przykład Cera Alba poza rozbijaniem promieni UV i wszystkimi funkcjami emolientu wykazuje również wszechstronne działanie terapeutyczne i zapobiega transepidermalnej utracie wody. Krzemionka natomiast jest łatwo absorbowana przez ściany komórkowe, nawadnia i wiąże wodę, a nie jest tylko stabilizatorem. Olej parafinowy może być składnikiem komedogennym w większych stężeniach lub u osób z tendencją do zapychania się porów pod jego wpływem, jednak z uwagi na jego małą zawartość w naszym kremie zarówno w badaniach jak i przez kilka lat jego obecności na rynku nie stwierdzono takich efektów. Jeśli chodzi o emulgatory PEG oraz parabeny to w przypadku tej receptury ich użycie było konieczne za względu na zastosowaną mieszankę filtrów i składników aktywnych, są one jednak całkowicie bezpieczne dla zdrowia w użytych przez nas stężeniach.
Osobom zainteresowanym kwestią filtrów polecamy również lekturę postu, do którego link załączyła powyżej Pani Marta https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2014/06/filtry-przenikajace-i-parabeny-w.html 

Marka Alpha-H nieustannie prowadzi własne badania składników oraz wpływu promieniowania słonecznego na zdrowie i starzenie się skóry, a zdrowie i zadowolenie naszych klientów stawiamy na pierwszym miejscu. Na całym świecie prowadzimy kampanię #allaboutspf uświadamiającą zagrożenia związane z ekspozycją na promieniowanie słoneczne. Zapraszamy Was do obejrzenia krótkich filmów na ten temat tutaj  http://www.alpha-h.pl/press-play.html
Dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie
Zespół Alpha-H

Chętnie podyskutuję z Wami w komentarzach i poznam Wasze opinie na temat tego czy czytacie składy w kosmetykach oraz jakie filtry polecacie :)

Znacie markę ALPA-H?


22 komentarze :

  1. Pierwszy raz słysze o filtrach przenikających (ale tak szczerze to nigdy się tym nie interesowałam). Z pewnością odpuszczę sobie ten krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ja również spotkałam się z tym określeniem kiedy przygotowywałam się do recenzji tego kremu. Poczytałam w internecie w kilku źródłach i oba filtry, które wymieniłam w notce mają niezbyt dobre opinie. Jeżeli dostanę jakieś info od producenta na ten temat na pewno wrzucę w tym poście w formie EDIT'a :) A masz jakiś dobry filtr do polecenia?

      Usuń
  2. Jak dla mnie krem, który nazywa się nawilżający, a ma w składzie parafinę to perfidne oszustwo i nigdy bym takiego nie kupiła. Po takiej marce spodziewałabym się czegoś więcej i ta wysoka cena :/ Jestem na nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, też nie lubię kremów do twarzy ani ciała (z wyjątkiem rąk) z parafiną - nacięłam już się tak ostatnio również na krem od Clinique gdzie płynna parafina jest na samym początku składu :(

      Usuń
  3. ja jestem w trakcie poszukiwac kremu z wysokim filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci w takim razie lekturę u Sroki na blogu: http://www.srokao.pl/2015/06/filtry-przeciwsoneczne-apteczne.html

      Usuń
  4. Mimo tego, że o filtrach przenikających nie wiedziałam, to na pewno skreśliłabym ten krem przez to, że zawiera parafinę. Moim zdaniem to oszustwo - pakować w tak drogi kosmetyk tak tanie i dla wielu osób szkodliwe składniki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, dzięki za opinię. Może nie uzylabym aż tak ciężkich słów, ponieważ skład każdemu konsumentowi jest udostępniony przed zakupem na opakowaniu, ale też baardzo nie lubię stosowania parafiny w kosmetykach do cery :(

      Usuń
    2. Natalia, dzięki za opinię. Może nie uzylabym aż tak ciężkich słów, ponieważ skład każdemu konsumentowi jest udostępniony przed zakupem na opakowaniu, ale też baardzo nie lubię stosowania parafiny w kosmetykach do cery :(

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej firmy mam ochotę wypróbować właśnie Liquid Gold, bo zbiera bardzo dobre recenzje- tylko ta cena :( . Jeśli chodzi o filtry to ja ostatnio jestem wierna jedynie matującemu Vichy, nawet nie wiedziałam o tym, że ma w składzie taki filtr, a szkoda, bo całkiem dobrze spisuje się pod moim makijażem, aczkolwiek i tak miałam poszukać czegoś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anya, pod Liquid Gold się podpisuję rękami i nogami, działa i jest bardzo skuteczny :) aby było smiesznej krem z Alpha H tez dobrze spisywał mi się pod makijazem, ale skład mnie zniechecil :(

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Kompletnie nie znam marki, kremik widzę pierwszy raz. Cena bardzo wysoka...

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że za 150 zł. dostajemy takie naszpikowane syfem coś... :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie to typowy krem z filtrem, a nie krem nawilżający + filtr. Jak wiele osób w komentarzach nie miałam pojęcia o filtrach przenikających. Ale po to sie edukujemy jeśli chodzi o składy żeby później sie nie naciąć przy zakupach :) ja od kiedy coś os tym wiem sprawdzam każdy kosmetyk. A z produktów Alpha H polecam jeszcze maseczkę z lawendą :) to killer wyprysków i świetnie wygładza

    OdpowiedzUsuń
  10. raczej na pewno nie skusiłabym się na niego ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Lekkie rozczarowanie składem

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że przestrzegłaś...na składach znam się średnio i mogłabym "ulec".

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz słyszę o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Liquid Gold absolutnie uwielbiam :-) i chyba zawsze będę do niego wracać. Co do filtrów ostatnio dużo szperałam szukając czegoś ciekawego z dobrym składem, do tego coś co nie bieli i najlepiej jest filtrem mineralnym..ostatecznie padło na eco cosmetics i ich żel - tak żel..żaden krem, emulsja tylko żel z SPF 30 :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go, ale czeka w zapasach i teraz sama nie wiem czy po niego sięgnę... Niemniej markę bardzo lubię i wszystkie produkty, które do tej pory stosowałam sprawdziły się u mnie rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...