16 maja 2016

Krem i serum pod oczy L'Orient z zieloną herbatą - Mydlarnia u Franciszka


Około trzy miesiące temu nawiązał ze mną kontakt świetny sklep z kosmetykami naturalnymi Mydlarnia u Franciszka. Znałam ten sklep już wcześniej, ponieważ zaopatruję się tam w olejki eteryczne do kominka. We Wrocławiu mają swoje dwie filie, jedną pod arkadami (niedaleko Galerii Arkady, ul. Świdnicka 48) oraz na ulicy Biskupiej. Sklep internetowy znajdziecie TUTAJ. Ostatnio przeżywam fascynację bardziej naturalną pielęgnacją, odchodząc od drogeryjnych produktów, choć nie jest to łatwe, bo i wśród nich mam swoich ulubieńców. Zdecydowałam się wypróbować krem i serum pod oczy z zieloną herbatą, a dodatkowo w paczuszce znalazłam dwa masła o różnych zapachach, o których na końcu tego wpisu :)


Moja paczucha z kosmetykami dotarła do mnie w połowie marca. Od razu zaczęłam używać kremu i serum pod oczy marki L'orient, której dystrybutorem jest właśnie Mydlarnia u Franciszka. Kremy wydały mi się świetną alternatywa dla używanych przeze mnie do ostatnio  kremów pod oczy (Tołpa, Kiehl's, Ava). Zarówno krem jak i serum są zapakowane w estetyczne, białe, minimalistyczne tubki, z których przyjemnie się korzysta (pojemność każdego produktu 20 ml). Tubki praktycznie się od siebie nie różnią, dlatego za każdym razem muszę najpierw przeczytać, który produkt to ten, którego chcę aktualnie użyć, mogłyby mieć chociaż inny kolor. Oba specyfiki  zawierają wyciąg z organicznej zielonej herbaty BIO.


Kremu pod oczy L'orient z ekstraktem z zielonej herbaty organicznej używałam na dzień, również pod makijaż. Ma dość lekką konsystencję mimo obecności olejków i masła shea wysoko w składzie. Wklepuję go serdecznym palcem i czekam ok. 5 minut, aby się wchłonął. Nie roluje się na nim korektor pod oczy, co uważam za dodatkowy plus jak dla kremu dziennego.

Oprócz zielonej herbaty w  składzie kremu znajdziemy takie dobrocie jak organiczny olej arganowy, organiczną glicerynę, ekstrakt organiczny z oczaru wirginijskiego,  organiczne masło shea. 

INCI kremu: aqua, glycerin, camellia sinesis leaf water, butyrospermum parkii(shea butter), caprylic/capric triglyceride,octyldodecanol, cetearyl alcohol, glycerylstearate, argania spinosa kernel oil, C10-18 triglycerides, potassium, palmitoyl hydrolized wheat protein, benzyl alcohol, avena sativia (oat) kernel extract, pseudoalteromonas ferment extract, xanthan gum, dehydroacetic acid, sodium phytate, camellia sinesis leaf extract, hamamelis virginiana (with hazel) leaf extract, sodium benzoate, parfum (fragrance), tocopherol, citric acid, potassium sorbate, salicylic acid, sodium hydroxide.


Serum pod oczy miało mieć formę żelową. Niestety jest bardzo płynne i za każdym razem wręcz wylewa się z buteleczki, dlatego należy je bardzo ostrożnie aplikować. Mimo konsystencji, która na początku nie przypadła mi do gustu, serum podbiło moje serce szybką wchłanialnością i kojącymi właściwościami. Wcześniej schłodzone w lodówce genialnie łagodziło okolicę pod oczami. Wracając z imprezy po demakijażu nałożyłam to serum pod oczy, aby po przebudzeniu wyglądać naprawdę dobrze mimo zmywania kilka godzin wcześniej mocnego makijażu, co podrażniło mi oczy. Serum ma krótki i przyjazny skład. Zawiera ekstrakt Osilift z ekologicznego owsa i łagodzący ekstrakt z oczaru wirginijskiego, który doskonale radzi sobie z opuchlizną pod oczami.

INCI serum: aqua, glycerin, centaurea cyanus flower water, acacia senegal gum, avena sativia ( oat) kernel extract, benzyl alcohol, sodium benzoate, cocoyl proline, pseudoalteromonas ferment extract, potassium sorbate, camellia sinesis leaf extract, hamamelis virginiana ( with hazel), leaf extract, sodium phytate, salycilic acid, citric acid, glycerin, sorbic acid, parfum (fragrance), sodium hydroxide.


Dodatkowo od sklepu trafiły do mnie dwie wersje balsamu z masłem shea (karite). Jest to balsam, który dostępny jest w dużym bloku, z którego kroi się pożądaną ilość. Produkt wysłano do mnie w dwóch kostkach zapakowanych w folię. Nie mam niestety żadnego pudełka, do którego mogłabym balsam przełożyć, dlatego forma, w  której przychodzą balsamy jest totalnie niepraktyczna. Pomyślałam, że to trochę dziwne, zajrzałam do sklepu i znalazłam tam wśród asortymentu pudełeczka na balsamy za 2,50 zł, które można dokupić wraz z produktem. Jeżeli będziecie zamawiać ten balsam, to koniecznie dołóżcie sobie takie pudełeczko (tutaj), bo na pewno ułatwi Wam korzystanie z kosmetyku i jego przechowywanie. Ja prezentuję go Wam w formie w folii, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie wygląda to do  końca atrakcyjnie ;)


Balsamy mają prosty skład: butyrospermum parkii butter, cera alba, parfum, vitis vinifera seed oil, glycerin, persea gratissima (avocado) oil limonene. Jak widzicie oprócz masła shea zawierają np. olej awokado lub sojowy - w zależności od wersji zapachowej składy się nieco różnią. Cena za 100 gram takiego balsamu to 28 zł. Trafiły do mnie zapachy : zielona herbata oraz mango. Oba pachną bardzo ładnie i dość intensywnie. Zapachy są dość dobrze odwzorowane. 

Balsam ma formę stałą, dość twardą, która pod wpływem ciepła lekko się topi. Wchłania się dość dobrze, ale nie całkiem. Pozostawia warstwę na skórze, dlatego polecam stosować go na noc. Ten produkt świetnie sprawdzi się nie tylko do ciała czy dłoni, ale także do ust i na najbardziej suche partie  jak łokcie czy stopy. Ja najczęściej używam go na dłonie, skórki wokół paznokci oraz kolana, które u mnie zawsze są najbardziej przesuszone.



Ze wszystkich produktów z Mydlarni u Franciszka jestem bardzo zadowolona. Coraz bardziej przekonuję się do naturalnej pielęgnacji i  kameralnych sklepów które oferują niedostępne gdzie indziej organiczne produkty. Na zakupy do Mydlarni u Franciszka zajrzę jeszcze na pewno!

Sklep internetowy Mydlarni u Franciszka : TUTAJ
Krem pod oczy L'orient z zieloną herbatą: TUTAJ, cena: 42 zł
Serum pod oczy L'orient z zieloną herbatą: TUTAJ, cena: 58 zł
Balsamy do ciała o różnych zapachach: TUTAJ, cena : 28 zł


18 komentarzy :

  1. myślę, że i moja skóra pod oczami polubiłaby taką pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również polubiłam się z naturalną pielęgnacja. Podobają mi się te balsamy ale w sumie to łatwo można taki zrobić samemu ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiadają się fajnie, muszę rozejrzeć się w sklepie internetowym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, nie wiedziałam, że taki świetny sklep mam pod nosem. :) Kuszą te balsamy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. krem pod oczy bym przygarnął :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie miałam jeszcze nigdy okazji używać tych kosmetyków
    ale bardzo mnie zaciekawiły
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  8. zachwycają mnie ich kosmetyki,ale jakoś nie bardzo kuszą do kupowania bo nie należą do najtańszych

    OdpowiedzUsuń
  9. nice cream
    New post
    http://www.melodyjacob.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja coraz bardziej potrzebuję dobrego serum pod oczy, więc ten uwzględnie podczas zakupu. Ehh starość :D

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie poszukuję nowego kremu pod oczy, więc muszę się zainteresować Twoimi produktami :) poza tym masz piękne paznokcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam jeszcze o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Balsam o zapachu mango musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy17 maja, 2016

    kocham kosmetyki z mydlarni u franciszka! cudowne ! polecam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Serum chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię mydlarnię u franciszka :-) miałem ten kremik pod oczy ale bardzo migrował mi do oka :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...