15 kwietnia 2016

JoyBox edycja L'oreal Paris

źródło: joy.pl

Ostatni JoyBox był dość nietypowy - zdominowała go marka L'oreal. Mam co do pudełka mieszane uczucia. Do jego mocnych stron mogę zaliczyć samą oprawę czyli piękne opakowanie i złotą, cieszącą oko zawartość. Produkty do włosów, w szczególności klasyczny olejek (nie ten w kremie) przyda mi się. Kremy na noc i na dzień wyglądały zachęcająco dopóki nie spojrzałam na ich składy - parafina na jednym z pierwszych miejsc :(


Łączna wartość pudełka jest dość imponująca, bo za 49 zł otrzymujemy kosmetyki o trzykrotnej wartości  ok. 150 zł (licząc według regularnych cen kosmetyków w Rossmannie). Połowa z nich jak dla mnie idzie jednak w odstawkę ze względu na składy (kremy do twarzy) oraz zapach (orientalny)  w przypadku olejku w kremie do włosów, który jest wręcz duszący. 

Zaciekawił mnie natomiast olejek do twarzy z serii olejkowy rytuał. Jeszcze go nie używałam ani otwierałam, bo nie wiem czy warto. Mam wersję dla skóry normalnej i mieszanej.  Widzę w składzie dość dużo olejków i nie wiem do końca co o nim myśleć, dajcie znać jeżeli miałyście z nim do czynienia :)


Edycja L'oreal jest już niedostępna, w sprzedaży jest obecnie edycja WIOSNA, która wygląda o wiele bardziej interesująco i są w niej produkty z Vianka <3

źródło: joy.pl

Podoba Wam się bardziej poprzednia edycja L'oreal czy obecna Wiosna?
Przypominam, że w JoyBox'ach macie wpływ na zawartość Waszch pudełek!
Zamawiać obecną edycję możecie TUTAJ


21 komentarzy :

  1. Świetnie prezentuje się wiosenna wersja :) i to piękne opakowanie :) Ten box u mnie by się sprawdził :) szczególnie kosmetyki do włosów :)
    Pozdrawiam :):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Generalnie samo założenie pudełka jest dobre - jak ktoś lubi drogeryjną pielęgnację. Najbardziej ucieszyłby mnie olejek do włosów... Reszta niestety odpada.

    OdpowiedzUsuń
  3. Do mnie nie przemawia żadna wersja. Mam wrażenie, że większość "boxowych firm " idzie na łatwiznę i wciska nam byle jakie i ogólnodostępne produkty, a przecież idea takich pudełeczek jest zupełnie inna. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejek w kremie do włosów jest jednym z większych bubli jakie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z boxami jest tak, że nie zawsze mamy to czego oczekujemy. Co do boxa wiosennego irytującym faktem jest to, że np puder z golden rose mamy w 4 odcieniach jednak nie każdy ma szansę na dobranie swojego koloru ze względu ograniczenia na dany odcień. Dlatego ja jakoś nie jestem dokońca przekonana do kupowania pudełek co miesiąc dla mnie jest to dobra opcja na prezent dla samej siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skusiłam się na nową edycję. L'Oreal nie jest zła ale nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hi! Beautiful post!
    Would you like to follow each other GFC? Let me know in the comments and I will follow you back.
    http://www.alinatheone.ru

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie ten olejek do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pudelko z kosmetykami tylko jednej marki jest zawsze mocno kontrowersyjne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pudełko Loreal i w całokształcie mi się podoba, choć wiosenny JoyBox też mnie kusi, ale na ten moment nie zdecydowałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się zawartość tego pudełeczka, ale serum do włosów napawa mnie strachem :D Swoje mam chyba od roku i niewiele z niego ubyło - drugie oznaczałoby brak nowego środka zabezpieczającego końcówki przez okres chyba kilku lat :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten Joybox to chyba najlepsza edycja jaką wypuścili :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście wolałabym edycję wiosenną. Jakos nie lubię produktów L'oreal...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiosna faktycznie wygląda ciekawiej, ale tylko ze względu na różnorodność marek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba wolę poprzedni box :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze mówiąc unikam tej marki. Ich składy i testowanie na zwierzętach ani trochę nie zachęca mnie do kupowania ich wcale nie takich tanich produktów

    OdpowiedzUsuń
  18. Joy zawsze najlepiej się stara spośród tych wszystkich polskich pudełek, dobierając produkty do pudełka. Do tego pudelka niby dali produkty ogólnodostępne, ale suma, jaką trzeba byłoby wydać na nie, jest wysoka, więc pudełko się opłaca. I nie są to buble albo kulki pod pachy. :)

    Ja z kolei uwielbiam zapach tej linii i jest dla mnie właśnie za mało intensywny. :D Wczoraj na blogu porównywałam ten olejek do twarzy z wersją dla cery suchej, dość kompleksowo, więc możesz zajrzeć. :) Mam nadzieję, że sprawdzi się u Ciebie tak jak u mnie - ta wersja dla cery normalnej i mieszanej jest dla mnie genialna no i na Twoje szczęście nie pachnie tak orientalnie, tylko cytrusowo. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...