31 marca 2016

Isana olejek pod prysznic skóra sucha - recenzja, analiza składu

Na zakup z olejku pod prysznic z Isany zdecydowałam się ze względu na fatalny stan mojej skóry ciała, która podczas zimy jest bardzo przesuszona. Dodatkowo moją skórę lekko "zrujnował" ostatnio żel pod prysznic z Yves Rocher Plaisirs Nature - strasznie wysusza! :( Uznałam, że czas sięgnąć po coś bardziej odżywczego niż klasyczne żele pod prysznic, których zazwyczaj używam. 
Stanęłam przed wyborem w Rossmanie pomiędzy dwoma podobnymi produktami : droższym olejkiem pod prysznic z Nivea (15,99 zł) oraz olejkiem pod prysznic z Isany (6,59 zł). Różnica w cenie jest znacząca, zdecydowałam najpierw kupić tańszy produkt i zobaczyć czy się u mnie sprawdzi. Poniżej olejki w obecnych opakowaniach oraz porównanie składów. 


Robiąc analizę składu na potrzeby tej notki zdziwiłam się jak duża jest różnica w składzie. Isana ma tylko 8 składników, Nivea jak widzicie powyżej dużo więcej, na końcu są same sztuczne substancje imitujące różne zapachy. Cieszę się, że sięgnęłam po Isanę, ale mimo to szkoda, że olejek ma silny detergent myjący przypominający SLS już na drugim miejscu w składzie. Oba olejki bazują na oleju sojowym (w produktach na pierwszym miejscu w INCI) i mają taką samą pojemność 200 ml. Uważam, że nie warto w tym wypadku przepłacać za produkt marki Nivea. 


Moja opinia: zużyłam już prawie całą buteleczkę olejku z Isany. Codzienne stosowanie w połączeniu z balsamem z masłem shea znaczająco poprawiło stan mojej skóry - szczególnie poprawiła się skóra na nogach, która była bardzo przesuszona. Dla niektórych wadą olejku może być jego zapach (lekko rybi) - mi akurat nie przeszkadza. Olejek lekko się pieni i nie jest bardzo naładowany sztucznymi zapachami. W ogólnym rozrachunku polecam, chociaż ubolewam, że nie jest jeszcze bardziej naturalny.

Próbowałyście już olejku pod prysznic z Isany lub Nivei?

38 komentarzy :

  1. Fajnie się prezentuje :)
    Może wyląduje w koszyku niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że zapach zdecydowanie nie przypadnie mi do gustu ale faktycznie patrząc na skład widzimy, że w przypadku Nivea płacimy za markę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam go dawno temu, jeszcze w starym opakowaniu. Dla mnie był całkiem niezly i kompletnie nie rozumiałam tych opinii o rybim zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie kończę ten olejek od Isany i cieszę się że nie przepłaciłam z Nivea. Może kiedyś do niego wrócę. Za takie grosze to spoko sprawa zwłaszcza że z tego co widziałam czesto jest na promocji ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie próbowałam żadnego, ale dobrze wiedzieć, że jest tańszy zamiennik. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubie myjadel Isana wiec raczej sie nie skusze :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam chyba 2 czy 3 buteleczki pod rząd :) Super był po basenie czy w okresie zimowym :) Mam zamiar do niego wrócić jak wykończę swój obecny zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super, że zrobiłaś taką analizę ;). Też mam problem z wysuszoną skóra. Jak narazie używam białego jelenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam Isanę i nie polubiliśmy się. U mnie nie robił nic i zapach okropnie drażnił. Zużyłam go do depilacji. I wgl jakoś pózniej dziwnie zgęstniał i się rozwarstwił :/

    OdpowiedzUsuń
  10. zastanawiałam się kiedyś nad tym olejkiem Isany, ale nie przepadam za olejowaniem ciała pod prysznicem, wolę tradycyjny olejek po kąpieli :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach naprawdę ma nieciekawy, ale jest do przeżycia :) U mnie też najfajniej zadziałał właśnie na nogach. Myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatny i ciekawy wpis - to porównanie składów bardzo zbliżonych do siebie kosmetyków świetne. Udowodniłaś, że nie warto przepłacać i tanie nie zawsze znaczy gorsze :)
    Muszę kiedyś skusić się na tą Isanę, ale odkąd bardziej niż kiedykolwiek zagłębiam się w "życie blogosfery" to bombardują mnie z każdej strony świetne kosmetyki, które warto wypróbować, ale nie wszystko na raz :) powoli robi się lista do testowania :)
    Miło, że zostawiłaś po sobie ślad na moim blogu, dzięki temu trafiłam do Ciebie i zdecydowanie zostaję na dłużej - obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobrze służy mi olejek Isana, nigdy nie skusiłam się na ten Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę go sobie sprawdzić, bardzo lubię takie olejki myjące :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe, moze kiedys sie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  16. To mój zamiennik nivea od dłuższego czasu, bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest tzw. "śmierdziuszek" :D Kiedyś muszę go kupić z ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam żadnego z olejków :) To prawda, żele z serii PN mi też wysuszyły skórę + chlor na basenie :(

    OdpowiedzUsuń
  19. W tym wypadku faktycznie, lepiej się skusić na Isanę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ze względu na skład wybrałabym Isanę, ale przyznam szczerze, że lekko rybi zapach nie brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Po Twojej recenzji spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja byłam z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie ze względu na zapach nie jestem w stanie się na niego zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo go lubię, a zapach na szczęście zupełnie mi nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Obawiam się trochę zapachu..ale może go kiedyś kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię olejek z Isany. Mi zapach nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę go zakupić, bo ostatnio wszystko wysusza moją skórę...

    OdpowiedzUsuń
  28. Olejek z Isany też bardzo pomógł mojej suchej skórze. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja głównie ze względu na zapach go unikam, ale również potrzebuję jakiegoś olejku do ciała, bo moja skóra woła o pomoc :(

    OdpowiedzUsuń
  30. używałam go bardzo długo i nie wyobrażałam sobie jego odstawienia, jednak teraz zastąpiłam go żelami Dove :) ale muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ilekroć jestem w Rossmanie to zawsze o nim zapominam, normalnie już bym z 10 razy go kupiła :D Ciekawe jakby sprawdził się na mojej skórze..

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam Isanę i niestety nie przypadła mi do gustu. Nie po drodze mi chyba z olejkami pod prysznic po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię kosmetyki do kąpieli Isany, ale tego olejku jeszcze nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  34. długość składu Nivea, no no :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...