17 maja 2015

Lush Angels On Bare Skin czyścik do twarzy - recenzja


Podczas mojej niedawnej podróży do Londynu, o której więcej pisałam TUTAJ, udało mi się odwiedzić sklep Lush, w którym zakupiłam m.in. mój wymarzony i osławiony czyścik do twarzy Angels On Bare Skin. Ostrożnościowo zaopatrzyłam się w mniejszą wersję, bo bałam się, że może się on u mnie nie sprawdzić i zostanę z dużym opakowaniem - teraz żałuję, że nie kupiłam go w większej wersji. 

Pierwszy raz spotykam się z takim produktem do mycia twarzy. Wszystko właściwie jest w nim dla mnie nowe, bo i konsystencja i opakowanie i zapach oraz ultranaturalny skład, który zazwyczaj nie gości w moich kosmetykach do pielęgnacji cery. Na początku nie wiedziałam jak do niego podejść. Jest to typowy kosmetyk do oczyszczania cery, jednak polecałabym go używać po wstępnym demakijażu, bo nie zmywa on w całości podkładu oraz pełnego make-up'u. 


Bazą czyścika do twarzy jest glinka, gliceryna oraz zmielone migdały, przez co konsystencja produkty jest zbita i lekko tłustawa. To wzbudziło moje obawy, co do potencjalnych możliwości zapychania, ale jestem już po ponad dwóch tygodniach ciągłego używania i nie zauważyłam by obciążał mi cerę. Dodatkowo w produkcie są zanurzone całe płatki i kwiaty lawendy. Pozostała część składu to kwiatowe olejki: lawendowy, różany, rumiankowy oraz z aksamitki.

Skład z opakowania: Ground Almonds (Prunus dulcis) , Glycerine , Kaolin , Water (Aqua) , Lavender Oil (Lavandula augustifolia) , Rose Absolute (Rosa damascena) , Chamomile Blue Oil (Matricaria Chamomilla) , Tagetes Oil (Tagetes minuta) , Benzoin Resinoid (Styrax tonkinensis pierre) , Lavender Flowers (Lavandula augustifolia) , Limonene , Linalool

W obsłudze czyścik jest bardzo przyjemny i prosty. Nabieramy niewielką ilość na dłoń i mieszamy z małą ilością wody, tak aby powstała pasta, którą możemy nałożyć na twarz. Lekko masujemy - dzięki zmielonym migdałom oraz kwiatom lawendy wyraźnie można poczuć właściwości peelingujące.
Po zmyciu cera jest naprawdę gładka i bardzo miękka. U mnie, mimo zawartości olejków, nie nastąpiło ani razu podrażnienie. Jest to taki produkt, bez którego oczywiście można się obejść, ale gdy skosztuje się go choć raz ciężko bez niego dalej żyć :) Uczucie jakie zostawia na skórze jest naprawdę nie do opisania, a zapach, który ma czyścik uwielbiam! Wiem jednak, że zapach jest w tym przypadku kwestią gustu, bo kilka osób, którym dałam go do powąchania reagowało różnie ;) Silnie wybija woń lawendy - pachnie w stylu kosmetyków naturalnych. 
Ciekawostką jest, że na każdym produkcie marki Lush otrzymujemy informację, kto "skręcił" nasz kosmetyk oraz dokładną datę przygotowania oraz ważności produktu. Czyścik ważny jest 3 miesiące od daty produkcji - czyli niewiele. Ja jednak na pewno zużyję go do tego czasu. Jeżeli macie dostęp do Lush'a mogę Wam go polecić - spróbujcie koniecznie! 

Brytyjska strona Lusha (TUTAJ) wysyła również do Polski, a także wszystkich innych krajów UE. Koszt przesyłki do 1 kg to 7,95 funtów, a powyżej 1 kg 9,95 funtów. Może fajnym pomysłem były jakieś grupowe zakupy? Dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie:)

55 komentarzy :

  1. wstyd się przyznac ale z tej firmy nigdy nic nie mialem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lukasz to zaden wstyd :) ja tez do niedawna jeszcze nic z Lusha nie mialam, a to glownie dlatego ze nie ma do tych kosmetykow w Polsce dostepu, a szkoda :(

      Usuń
  2. Powoli kończę inny czyścik, a ten chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina a jaki, a jaki?^^

      Usuń
    2. Let the good times roll - cudo:D

      Usuń
    3. Mialam go w reku, ale postanowilam nie kupowac 2 czyscikow na raz, bo maja krotka date waznosci i ciezko je zuzyc. Podoba mi sie jeszcze Aqua Marina, ale wachalam go i nie pachnie zachecajaco :)

      Usuń
  3. Nie korzystałam jeszcze z takiego czyścika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uwazaj bo jak raz sprobujesz, to mozesz sie uzaleznic :)

      Usuń
    2. A tam, ja bym mogła się uzależnić :D Od dawna chodzą za mną ich produkty :)

      Usuń
    3. Dam Ci znac jak bede zamawiac, moze bedziesz chciala sie dołączyc?:)

      Usuń
  4. Mam go, kupilam "zaocznie" i ten zapach mi nie odpowiada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, jest tak jak pisalam, nie kazdemu zapach bedzie odpowiadal- mi na przyklad bardzo sie podoba :)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa, czy zapach by mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciezko mi powiedziec, bo jest to zapach ktory albo sie pokocha albo nie, jest taki lawendowo - "zgniłkowy" :):):)

      Usuń
  6. kusza mnie produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bede cos zamawiac dam Ci znac, moze bedziesz chciala sie dolaczyc :)

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że wysyłają do Polski! :) Grzechem jest prowadzić bloga i nigdy tego czyścika nie spróbować - nadejdzie i pora na mnie. :D W razie zbiorowych zakupów zgłaszam chęć uczestnictwa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, jezeli bede zamawiac to dam Ci znac :)

      Usuń
  8. Ciekawą konsystencje ma ten czyscik :) Będzie trzeba kiedys wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na poczatku jest zbita, dlatego nalezy zrobic z niej papke z woda, fajnie sciera i oczyszcza:)

      Usuń
  9. bardzo ciekawy produkt
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim marzeniem byl jego zakup i udalo sie, nie zaluje bo jest swietny :)

      Usuń
  10. Lush to dla mnie ziemia nieznana. Nic jeszcze nie miałam z tej firmy. O czyściku czytam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie do niedawna tez Lush to byl nieznany teren, teraz wyprobowalam i przepadlam... Dlatego mysle.o zakupach internetowych, szkoda ze Lusha nie ma w PL:(

      Usuń
  11. ja często zamawiam z niemieckiej strony, bo wychodziło taniej:) teraz są duże wahania kursu walut, więc chyba lepiej wychodzi z UK:) jakby co jestem chętna na zakupy grupowe i nawet mogłabym pomóc to zorganizować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, a wiesz ze na niemiecka strone nie wpadlam, trzebaby bylo przeliczyc gdzie teraz oplaca sie lepiej.:)

      Usuń
  12. Nie znam produktów Lush,ale zainteresowałaś mnie nimi,więc zaraz będę szukać czy u mnie są dostępne :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Holandii tez są dostępne :D Już przeglądam co tam mają ciekawego i robię zakupy :)

      Usuń
    2. O prosze! Ciesze sie, ze Cie zachecilam :) skus sie na czyscik, sa super :)

      Usuń
    3. Daj znac co zamowilas :) ja przy okazji moich zakupow nabylam jeszcze peeling do ust o smaku gumy balonowej i jedna kule.do.kapieli :)

      Usuń
  13. Nie znam zbyt dobrze kosmetyków Lush ale ten czyscik wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez jestem jeszcze poczatkujaca w kwestii Lusha dlatego postawilam najpierw na.cos polecanego i pewnego:)

      Usuń
  14. beautiful post :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. po nazwie posta myślałam że będzie jakaś gąbeczka :) cóż zachęcająco konsystencja nie wygląda, moją cerę na pewno by taki skład zapchał bo moja cera nie lubi olejów ale jako produkt do ciała zapewne byśmy sie polubili :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzeba przyznać, że wygląda fajnie. I to opakowanie. Mi kojarzy się z lodami.

    OdpowiedzUsuń
  17. O jak bardzo chcialabym go przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę w końcu przejechać się do Lush-a i zobaczyć co oni tam mają :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Marka jest mi znana z blogów, ale niczego od nich jeszcze nie miałam, głównie za sprawą dostępności :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dziękuję bardzo, miło że ci się u mnie podoba :) wygląda jak ręcznie robiony.. jak jakaś owsianka :D pierwszy raz coś takiego widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ja obecnie siedzę z białą glinką na twarzy, ale takie produkty też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zamierzam się przestawić na oczyszczanie olejami, ale ten czyścik wydaje się całkiem ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam peeling do ust z Lush <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Podoba mi się konsystencja tego czyścika do twarzy, no i myślę, że zapach również by mi się spodobał, bo bardzo lubię lawendę :) Kosmetyk ma fajny skład i z chęcią bym go wypróbowała, mam nadzieję, że Lush w Polsce pojawi się jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. o alez ten czyscik super wyglada:) chetnie bym go u siebie wypróbowala :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że w Polsce nie ma dostępu do kosmetyków Lush, bo mam już przygotowaną małą listę chciejstw. Poza tym chętnie bym odwiedziła ich sklep, bo ponoć zapachy są oszałamiające ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ah lush!! :) Marzy mi się coś z tych kosmetyków, szczególnie maseczka cupcake. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Czyściki Lush są idealne do porannej pielęgnacji. Ciekawa jestem zapachu tego komstyku, bo dużo dobrego o nim czytam. Chyba muszę się wybrać do Lusha... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. To jeden z kosmetyków, które znajduje się na mojej liście do wypróbowania :) Bardzo jestem ciekawa jak spisałby się u mnie, ale coś czuję, że byłoby sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Następnym razem muszę się zaopatrzyć w ten czyścik, bo to moje klimaty zapachowe :) P.S. Vita nadal pracuje w Lushu (zrobiła moją Rosy Cheeks mask tydzień temu :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...