12 maja 2015

Długotrwały podkład Clarins Everlasting Foundation + recenzja

Zaryzykowałam i kupiłam ostatnio podkład niewypróbowany (zazwyczaj przed zakupem biorę próbki). Na podkład marki Clarins namówiła mnie Pani w Douglasie, nigdy wcześniej nie miałam nic z kolorówki tej marki. Do perfumerii przyszłam właściwie z zamiarem zakupu Estee Lauder Doublewear, bo chciałam coś długotrwałego. Nie mam zazwyczaj czasu na poprawki w ciągu dnia, a podkład musi wyglądać dobrze i utrzymywać się na mojej twarzy nienagannie co najmniej 8 do 10 godzin. 


Podkład Clarins Everlasting Foundation + kusił dosłownie wszystkim. Od pięknej matowej buteleczki ze złotą zakrętką po obietnicę długotrwałości, której uległam i ja. Nakładając go po raz pierwszy pędzelkiem syntetycznym do podkładu byłam w lekkim szoku, a efekt końcowy nie do końca mi się spodobał. Możecie się domyślić jak człowiek jest rozczarowany, kiedy oczekuje wielkiego WOW po podkładzie tak znanej marki, a otrzymuje nie do końca to, o czym marzył na twarzy. Moje pierwsze wrażenie było takie: dosyć "sucha" konsystencja, która sunie ciężkawo pędzlem po twarzy oraz duże krycie z lekkim efektem maski. Nie wzięłam próbki podkładu w drogerii, co  się na mnie zemściło. Postanowiłam jednak dać mu kilka dni na "przywyknięcie" - chyba oboje musieliśmy się ze sobą przegryźć.
W ciągu kilku następnych dni postanowiłam podejść do niego systemowo i rozpracować go z odpowiednią bazą. Nie miałam właściwie wyboru, bo wszystkie inne podkłady mi się skończyły i był to mój jedyny "cukiereczek" czy tego chciałam czy nie :) Nasze kolejne spotkania okazały się nieco milsze. Na pewno należy go nakładać oszczędnie, przesada może spowodować sztuczny efekt. Zaczęłam doceniać go za kolor, w który akurat trafiłam idealnie (odcień 105 nude, trzeci w kolejności o ile się nie mylę) z beżowo, żółtym pigmentem (bez różowych tonów).
 Podkład jest przedziwny - jednego dnia wygląda u mnie na cerze świetnie i świeżo, innego dnia nie wierzę, że nakładam ten sam produkt co wczoraj, bo w ciągu dnia widzę go w każdym mimicznym załamaniu.  Nie mam pojęcia od czego to zależy. Próbuję cały czas znaleźć na niego dobry sposób. Zauważyłam, że konieczne jest dobre nawilżenie i spora warstwa kremu nawilżającego przed aplikacją (u mnie obecnie Avene Hydrance Optimale), wtedy o wiele lepiej blenduje się na cerze. Nie rozumiem, za bardzo obietnicy producenta o właściwościach nawilżających podkładu, bo takowych nie zauważam, a wręcz przeciwnie - lekko ściąga.  Nie mam niestety żadnej gąbeczki typu beauty blender, aplikuję go języczkowym pędzlem do podkładu z włosiem syntetycznym i lubi zostawiać smugi, które muszę potem lekko rozetrzeć dłonią w końcowym etapie. Myślę, że aplikacja gąbeczką mogłaby dać lepsze rezultaty w przypadku tej konsystencji podkładu i chyba zainwestuję w jajeczko do aplikacji. Sądzę, że niebagatelne znaczenie w zachowywaniu się podkładu ma również niedawno zmieniona formuła (obecna, nowa nazwa ze znaczkiem+). Mam wrażenie, że poprzednia wersja ma lepsze opinie wśród jego zwolenniczek, a obecna została ulepszona trochę "na siłę". 
Z całą pewnością stwierdzić, że jest to podkład do cer mieszanych i tłustych, na pewno nie sprawdzi się przy cerach suchych, ponieważ formuła podkładu jest pudrowa i wykończenie matowe -jednak bez efektu płaskiego matu. Jeżeli chcemy by podkład naprawdę dobrze się trzymał niezbędne będzie przypudrowanie. Jest to podkład kryjący od średniego do pełnego krycia. Czy potwierdzam jego długotrwałość? Tak, ale nie jest ona tak hardcore'owa jak w EL Doublewear, który wytrzymywał u mnie nawet w tak "mokrych" miejscach jak jacuzzi czy basen (oczywiście bez zanurzania twarzy). Mogę jednak powiedzieć, że w pracy z 1 poprawką trzyma się bardzo dobrze. Jednak coś w formule oraz aplikacji sprawia, że nie mam na razie ochoty sięgnąć po niego ponownie po skończeniu obecnej buteleczki. Z tęsknotą wspominam Diorskin Forever i teraz czuję, że niepotrzebnie go zdradziłam ;) Pewnie powrócę do niego z podkulonym ogonem... Z ciekawostek i dodatkowych atutów Clarinsa : podkład bardzo świeżo, ogórkowo pachnie i posiada filtr SPF 15

Dostępny w perfumeriach Douglas. Możecie go kupić on-line : TUTAJ 

Znacie ten podkład lub jego poprzednią wersję?


44 komentarze :

  1. Opakowanie jest piękne !
    Ja na szczęście nie muszę używać podkładów, wystarczy mi tylko korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdradziłaś Diora? Jak mogłaś? :):):) Ja aktualnie mam Dior Nude, który uwielbiam i raczej szybko go nie zamienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzilam i czuje sie z tym podle :D

      Usuń
  3. Miałam kiedyś kilka próbek tego bez "+" i byłam całkiem zadowolona z działania, ale kolor 103 (czyli najjaśniejszy) miał dziwny odcień, niby neutralny, ale tak jakby za mocno beżowo-różowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj biorę najjaśniejszy kolor podkładu - tu byłam zdziwiona, że biorę 3-ci z kolei, mają naprawdę dobrą gamę kolorystyczną.

      Usuń
  4. ciekawy produkt, bardzo fajny kolor :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak lubię podkady Clarins, tak ten nie do końca mi odpowiada, jest dla mnie za cieżki ::/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten ogórkowy zapach też bardzo mi się spodobał:) Na mojej mieszanej cerze trzymał się dość długo bez przypudrowania.No i to pudrowe wykończenie też całkiem ładnie wyglądało, chociaż ja wolę raczej niewidoczne podkłady w stylu Lancome Teint Miracle lub Teint Idole Ultra 24h.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie wygląda, ale cena powala:) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A Revlon Colorstay nie nadałby się? ;) U mnie trzyma się 24h/dobę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, kiedyś go używałam - może do niego wrócę :)

      Usuń
  9. Ja póki co mam w planach zakup Revlonu - kosmetyczka mi doradzila :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jak na razie nie miałam jeszcze ani jednego z tych wyskokopółkowych podkładów - może kiedyś się dorobię :P

    OdpowiedzUsuń
  11. no cena też jest niezła, ale może najwyższy czas, abym zainwestowała w droższe podkłady, bo ciągle nie jestem do końca zadowolona z tej średniej półki cenowej. Pozdrawiam
    http://nowoscikosmetyczne.blogspot.com/p/diy-kosmetyki.html

    OdpowiedzUsuń
  12. opakowanie jest piękne ale cena wysoka :/ tak wysoką cenę to jestem w stanie zapłacić za kosmetyk pielęgnacyjny a nie kolorówkę

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię Clarins;) ale akurat podkładów nie lubię używać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Clarins pielęgnacja jest fajna :)

      Usuń
  14. nie miałam nic z tej firmy ale marzy mi sie cosik miec:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerze, to za taką cenę można się spodziewać, że kosmetyk będzie bliski ideału.Podziwiam Cię za odwagę, bo ja nie kupiłabym takiego podkładu bez wcześniejszego wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. kurde, taki dziwny, że z chęcią bym go przetestowała na swojej tłustej cerze :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam DW w wersji light. Wygląda przez cały dzień dobrze na mojej buzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że to chyba u Ciebie czytałam recenzję Light jeżeli się nie mylę? Mam na niego chrapkę, szkoda, że ma tylko 4 odcienie do wyboru (Clarins ma np. w tym podkładzie 19...) :)

      Usuń
  18. Kolor super, a co do Diorskin Forever to na mojej bardzo tłustej skórze się nie sprawdzał i znalazł nowy dom. Obecnie mam Chanel Perfection Lumiere Velvet i jestem zadowolona z efektu- moja skóra już nie jest taka tłusta jak kiedyś, a Ty masz chyba wersję w pudrze bo kiedyś u Ciebie czytałam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam wersję sypką podkładu od Chanel, a właściwie jej końcóweczkę - jest fajna dla mieszanej cery, a nie wersja sypka nie kryje jakoś spektakularnie - trzeba to wziąć pod uwagę :) Wersję Velvet miałam w próbkach - była bardzo przyjemna :) Jest bardzo lejna, ale nawet fajnie kryła :)

      Usuń
  19. Nigdy go nie używałam ale wygląda świetnie!

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Opakowanie ma bardzo ładne no i cenę też. ;) Jak widać dobrze jest najpierw wziąć próbkę i przekonać się jaki podkład jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go na liście zakupów, ale na razie zużywam zapasy ;-) Serdecznie polecam gąbeczkę BB, dla mnie pędzle do podkładu mogą już nie istnieć ;-))

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tego podkładu, ale cena zdecydowanie nie zachęca mnie do jego kupna. :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Kusi bardzo tym bardziej, że robi się coraz cieplej, a ja już czuję, że cały podkład ze mnie spływa. Chyba jednak takie mocne produkty są mi pisane :)
    Bardzo przyjemnie i estetycznie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny podkład, spróbuj może nakładać go takim pędzelkiem flat top :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana jak zawsze rewelacja. Nominowałam Cię do wspólnej zabawy. szczegóły na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję bo miałam zamiar kupić sobie ten podkład a mam cerę suchą więc u mnie by się na pewno nie sprawdził :( szkoda bo mnie bardzo kusił. Piękne masz zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze się prezentuje ;) Śliczne zdjęcia widać że dużo pracy w nie wkładasz ;)
    pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie cena jest po prostu kosmiczna! ;) Wolę tanie i dobre kosmetyki. Mój ulubiony podkład Deni Carte kosztuje niecałe 30 zł. i naprawdę jest świetny.
    Choć przyznam, że gdybym dysponowała większymi kwotami to na pewno skusiłabym się na ten, o którym piszesz, nawet w ciemno. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam jego poprzednią wersję i po prostu uwielbiam :) Teraz myślę nad zakupem tej nowszej lub podkładu matującego Clarins, o którym czytałam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Filtr w podkładzie to coś dla mnie, nigdy nie chce mi się używać kremu :P Kiedy wykończę swój podkład z MAC to może skuszę się na któryś do Clarins bo cena podobna.

    OdpowiedzUsuń
  32. zamierzam go wyprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
  33. u9\\5454458877777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  34. Zastanawiam się właśnie nad kupnem tego podkładu albo Double Wear ;) Mam lekki dylemat :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Używałam tego podkładu wersję bez plusa 107 beige i jest bardzo dobry! :-) (cera mieszana z widocznymi niedoskonałościami). Ładnie matowieje, stapia się ze skórą, fajnie kryje,ma przyjemny zapach i łatwo się prowadzi po skórze ale wszystko pewnie zależyod rodzaju cery. Przy mieszanej bomba! Tylko ta cena....;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. jestem fanką tego podkładu, muszę przyznać że śmiałam się czytając jak bardzo się zdziwiłaś używając go pierwszy raz próbując nałożyć przy pomocy pędzla - zrobiłam tak samo, ten sam błąd ;) teraz właśnie googluję opinię/wyjaśnienie czymże jest wersja "+", ponieważ do tej pory używałam klasycznego everlasting i wydawało mi się, że taki też zamówiłam. Zdecydowanie jest to doskonaly podkład, pod warunkiem że nałożymy go palcami, a na twarzy mamy jakiś nawilżająco-matujący krem dający satynowe wykończenie co ułatwi rozprowadzanie tego podkładu, bo jak sama zauważyłaś, jest dość suchy i ekstremalnie szybko zastyga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...