08 lutego 2015

Moje woski Yankee Candle


Dzisiaj trochę o moim zamiłowaniu do  pięknych zapachów. Za oknem u mnie zamieć śnieżna, a ja siedzę sobie w ciepłym domku - atmosfera sprzyja domowemu odprężeniu :) Bardzo lubię palić w kominku olejki eteryczne (o których pisałam TUTAJ) jak i uprzyjemniać sobie odpoczynek i wypełniać przestrzeń domową wonią wosków. Korzystam z wosków Yankee Candle, które mają piękne i intensywne zapachy. Woski YC możecie zakupić zarówno stacjonarnie w różnych mydlarniach i sklepach home decor jak w internecie. Moje woski pochodzą z drogerii Cytrynowa, niedawno odebrałam od nich pachnącą paczkę z nową porcją kolorowych wosków.

Bahama Breeze  to zapach idealny by przywołać wakacyjny nastrój odpoczynku i bezstroski. Jest to zapach, w którym jak dla mnie przeważają świeże, owocowe, egzotyczne nuty. Dla  wielbicielek typowo owocowych umilaczy.


Paradise Spice to połączenie wyczuwalnej  nuty wanilii (którą uwielbiam), bananów (brzmi dobrze), ale przebija też niestety anyż/goździki, za którym już nie przepadam. Całość dość mocno pachnie "przyprawowo", co sprawia, że nie będzie to mój ulubiony zapach. Jest tak intensywny, że trzymając koło niego inne woski potrafi sprawić, że zapach anyżu na nie przechodzi, co sprawia, że muszę go trzymać w osobnej torebce. Tylko dla sympatyków mocnych, korzennych zapachów.


Lovely Kiku to japoński kwiat określany kwiatem szczęścia. Zapach wosku jest zdecydowanie z kategorii kwiatowych (chryzantema) z lekką nutą wanilii i odrobiną kwaskowatości. Jak dla mnie powiew wiosny i przyjemna świeżość. 


Pink Dragon Fruit to typowo tropikalny zapach, który unosi się właśnie w moim pokoju gdy to piszę :) Jest bardzo przyjemny, słodki i nienachalny. Zapach dobry na co dzień zarówno do pokoju dziennego jak i do kuchni, bardzo uniwersalny. Jeden z moich ulubionych z tego zamówienia!


Lemon Lavender  trochę mnie rozczarował. Jestem przyzwyczajona do naprawdę świeżego zapachu lawendy, który unosi się z olejku eterycznego. Zapach wosku w połączeniu z cytryną pachnie nieco... "toaletowo" - to zupełnie nie to czego oczekiwałam, nie polecam zagorzałym fankom lawendy, bo tu jej prawdziwej, pięknej woni nie odnajdziecie.


Under The Palms pochodzi z kategorii zapachów, za którymi przepadam! Ten zapach to dla mnie strzał w dziesiątkę, pachnie trawiasto, świeżo i soczyście. Można poczuć się jak pod kokosową palmą nad oceanem. Do tego w kominku, ma piękny, zielony, soczysty kolor.


Pink Hibiscus to lekko cierpki, bardzo wyraźny zapach płatków kwiatu hibiskusa. Przypomina pachnące "karteczki" którymi wymieniałam się będąc dzieckiem z koleżankami (jeżeli pamiętacie te czasy). Ładny, kwiatowy i kobiecy. 

Cena jednego  wosku/ tarty Yankee Candle to 7 zł w cenie regularnej (6zł w cenie promocyjnej). Wszystkie zapachy wosków w Drogerii Cytrynowa dostępne TUTAJ. 

Koniecznie dajcie mi znać jakiego zapachu tarty Yankee Candle powinnam spróbować. 
Ja z pewnością polecam Pink Dragon Fruit i Under The Palms! :)



57 komentarzy :

  1. Same piękne nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym je przygarnęła ;)
    Pozdrawiam
    Marcelka Fashion
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się ten zapach bahama breeze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bym wąchała te woski! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A widzisz... ja lemon lavender bardzo polubiłam, mnie nie pachnie "toaletowo" ;) bardzo cytrynowo, orzeźwiająco z domieszką naturalnej lawendy.
    Tę "trawiastą" palmę muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a mi jakoś nie podszedł :( Natomiast trawiasty zapach bardzo ci polecam :)

      Usuń
  6. znam tylko pink dragon fruit :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnego z tych zapachów jeszcze nie znam, ale chcę je poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bahama breez chętnie bym sobie zakupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ostatnio fazę na fluffy towels ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tych "pościelowych" zapachów miałam kiedyś Clean Cotton :)

      Usuń
  10. a ja zadnego nie mam :( napwenopachna pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika przecież u Ciebie są na pewno bardzo popularne, aż się dziwię, że jeszcze nie próbowałaś :) YC w Stanach pewnie są do tego o wiele tańsze niż u nas :)

      Usuń
  11. Mam reklamówkę wosków YC, ale akurat nie wybrałam tych, które prezentujesz poza Pardise spice i Under the palms ;) Jeśli dobrze pamiętam, to najbardziej przypadł mi do gustu Soft blanket ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak tam Paradise Spice, odpowiada Ci? Bo mi kompletnie :(

      Usuń
  12. Wiesz, że jestem maniaczką YC, ale z tych zapachów, które wymieniłaś, miałam tylko Pink Dragon Fruit?! :) Chyba mamy po prostu inne preferencje zapachowe. :)
    Ja pokochałam Oud Oasis z najnowszej kolekcji, a inni moi ulubieńcy to: Summer Scoop, Christmas Eve, Angel's Wings, Candy Cane Lane, Pink Sands, Honey Glow, Shea Butter, Season Of Peace, Berrylicious, Sugared Apple, Bermuda Beach. :D Trochę tego jest, ale wszystkie je kocham! :) Polecam Ci łączyć różne zapachy, fajnie pachnie np. żurawina+jakiś waniliowy wosk. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile sugestii, dziekuję! Jestem bardzo ciekawa shea butter, muszę spróbować!!

      Usuń
  13. Ja na razie nie mam ulubionego zapachu, ale wszelkie owocowe i kokosowe są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam Ci Black Coconut z Yankee Candle - boski zapach!

      Usuń
  14. Bahame uwielbiam jednak ma być wycofany

    OdpowiedzUsuń
  15. Lovely Kiku też lubię :)
    ale Under the Palms chyba miałam przeterminowany czy coś bo kazdy mówi że ładny a dla mnie był fuuuu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak to jest, dla jednego zapach jest piękny, a dla drugiego może być nie do zniesienia :) Dużo osób lubi z tego co czytam lawendę z cytryną (którą pokazywałam) a mi zupełnie nie pasi :(

      Usuń
  16. Też kupiłam ten lemon lavender i od razu chłopak stwierdził, że pachnie mu toaletą :) Jednak ten zapach nie jest taki zły.. :P

    lovesomespace.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak nie tylko ja to czuję :D

      Usuń
  17. Dużo dobrego słyszałam o tych woskach, jednak sama nigdy nie miałam. Muszę w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja czytałam wiele opinii, ze Bahama Breeze to zapach odświeżacza do toalety i jakoś nie mogę się przekonać aby go kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm czy ja wiem, no może coś w tym jest, ale mi się tak nie kojarzy, pachnie bardzo egzotycznie, takimi owocami tropikalnymi jak dla mnie :)

      Usuń
  19. W końcu je kupię - wiele osób je chwali, ale muszę skończyć remont mieszkania ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam dwa woski i nawet niedawno pojawiło się u mnie w mieście stoisko z woskami i świecami YC, ale nie mogę znaleźć ładnego kominka :( a tak bardzo mam ochotę w końcu sprawdzić te wszystkie pochwały na temat tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja staram się być asertywna i nie dać skusić się na yankee - zobaczymy ile wytrzymam haha pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te woski, zwłaszcza takie nuty zapachowe przypominające wakacje i powiew wiatru :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba na mnie pora aby kupić pierwszy wosk :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię woski - masz dużą kolekcję:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne kolorki i to już przyciąga uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy ich jeszcze nie miałam ale widać po twoim opisie że muszę to szybko nadrobić :) Wszytskie wyglądają cudnie no i zapach pewnie piękny...
    Pozdrawiam i zapraszam : www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj ten na Bahama to bym chętnie się wybrała! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam małą obsesję na punkcie wosków YC :) Miałam Bahama Breeze, Lemon Lavender oraz Under The Palms, ale żaden z nich mnie nie porwał. Zdecydowanie wolę świeże, kwiatowe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam Pink Dragon Fruit i miło go wspominam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Zastanowiło mnie teraz to, dlaczego słyszałam o Under The Palms niepochlebne opinie. Z tego co piszesz jest bardzo ciekawy. Bahama breeze mam nowiuśki nieodpakowany, a do smoczego owoca często wracam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze nigdy nie miałam wosków yankee candle, ale już od dawna mam na nie ochotę. Czekam tylko, aż gdzieś będzie darmowa dostawa ;p
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak się zapali zapachową świecę od razu robi się inne powietrze w domu i jest przytulnie:)lubię takie korzenne cynamonow-slodkie aromaty:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Może kiedyś kiedyś kupię sobie świeczkę :(

    OdpowiedzUsuń
  34. czemu ja jeszcze nie wypróbowałam tych wosków! wyglądają świetnie!


    www.mesmerize87.blogspot.com
    www.minimalstylemagazine.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam cholerną ochotę na Paradise Spice :) Ale wstyd się przyznać - wciąż męczę jeden ze świątecznych wosków, bo wyczuwam w nim zapach żywej choinki, a to jest przepiękny zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę w końcu zakupić te woski. Wszyscy je mają, więc ja też muszę:)

    OdpowiedzUsuń
  37. interesujące nazwy zapachów, muszą być aromatyczne :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  38. mi się bardzo podoba melon wakiki i black coconut :)

    OdpowiedzUsuń
  39. wszystko wyglądają zachęcająco :) mam wrażenie, że pięknie tropikalne pachną!

    OdpowiedzUsuń
  40. Z tych to chyba wszystkie przetestowałam i o wiele więcej. :) Z Yankee podobają mi się prawie wszystkie ale nadal szukam ulubionego zapachu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...