27 grudnia 2014

Lily Lolo mineralny róż do policzków - recenzja i swatche


Przekornie jako pierwszy róż od Lily Lolo wybrałam ten w formie prasowanej, choć bardziej osławione są róże w formie sypkiej (mamy też większy wybór ich odcieni, których przegląd znajdziecie na dole). Byłam jednak ciekawa kompaktowej wersji, bo chyba wydała mi się trochę bardziej praktyczna i zauroczył mnie odcień Coming Up Roses.


Lily Lolo prasowany róż do policzków w odcieniu Coming Up Roses to matowy, typowo różany odcień o dosyć ciemnej tonacji. Odcień jest elegancki i dopełni każdy bardziej intensywny makijaż, choć ja stosuję go również na co dzień, bo lubię mocno podkreślone policzki :) 


Bardzo spodobało mi się małe, kompaktowe opakowanie różu. Mimo, że jest plastikowe, wygląda elegancko i ma spore, wygodne lusterko, które przydaje się w ciągu dnia. Dodatkowo róż opakowany jest w kartonowe pudełeczko z logo marki Lily Lolo. Jak widzicie na górnym zdjęciu skład jest bajeczny, już na drugim miejscu mamy olejek jojoba :) Róż dzięki obecności olejków ma bardzo fajną, satynowo-kremową konsystencję. 


Z aplikacją tego różu trzeba dojść do wprawy, nie należy do najłatwiejszych w obsłudze. Znakomicie do jego nakładania sprawdził mi się skośny pędzelek do różu Lily Lolo Blush Brush o delikatnym i gęstym włosiu syntetycznym (odpowiedni również dla wegan), którym w łatwy sposób można uzyskać efekt zdrowego, muśniętego różem policzka. Pędzel ma bardzo wygodny, drewniany trzonek w kolorze białym, który oprócz tego, że jest wygodny, pięknie prezentuje się na toaletce.

Poniżej przedstawiam Wam mój odcień cienia prasowanego oraz swatche wszystkich odcieni sypkiego różu mineralnego. Zdjęcia wykonywałam w świetle dziennym, swatche odzwierciedlają dosyć dobrze kolory w rzeczywistości. 

Lily Lolo mineral blush - mineralny róż do policzków swatches/odcienie : Ooh La La, Cherry Blossom, Flushed, Surfer Girl, Doll Face, Candy Girl, Rosebud, Sunset






Lily Lolo mineral blush - mineralny róż do policzków swatches/odcienie: Clementine, Beach Babe, Juicy Peach, Goddess, Rosy Apple
Wybór kolorów jest ogromny! Moimi faworytami z wersji sypkich są różowy Candy Girl i brzoskwiniowy Goddess <3 Muszę je mieć ! Przy swatchowaniu dla Was zauważyłam, że róże sypkie są jeszcze łatwiejsze do zblendowania i bardziej kremowe niż ten w kamieniu. Jedyne czego mogłabym się przyczepić do mojego różowego cuda prasowanego to jego zapach, który nie jest przyjemny, ale nie czuć go po aplikacji na cerze. Czasem róże mają naprawdę piękne zapachy, ale Coming Up Roses do nich nie należy. Myślę, że to kwestia składu i braku dodatków zapachowych. 

Zarówno podkład mineralny jak i róż Lily Lolo podbiły moje serce. Im dłużej używam produktów mineralnych tym bardziej się do nich przekonuję. To prawda, że kosmetyków sypkich trzeba się nauczyć. Obsługa nie jest tak łatwa jak podkładów w płynie czy typowych róży w kamieniu, ale w zamian za to dostajemy naprawdę wysoką jakość i naturalne składniki. 

Kosmetyki mineralne Lily Lolo możecie nabyć na Costasty.pl. Cena różu prasowanego: 54,90 zł (4g), cena różu sypkiego 42,90 zł (3g), cena pędzla do różu: 56,90 zł. 

Który kolor różu spodobał się Wam najbardziej? - napiszcie mi w komentarzu:)

99 komentarzy :

  1. Piękne są :) ah, chyba się skuszę choć na jeden z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iva, a który odcień najbardziej wpadł Ci w oko?:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciężko było oddać urok niektórych, Doll Face na przykład mieni się jeszcze piękniej :)!

      Usuń
  3. świetny blog! zostaje na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu, chętnie będę też zaglądać do Ciebie :)

      Usuń
  4. Odcienie brzoskwiniowe mym faworytem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz ?:) Odcienie brzoskwiniowe fajnie wyglądają do zdecydowanej czerwonej lub bordowej pomadki :)

      Usuń
  5. Widze ze pigmentacja calkiem fajna :D
    klaudiaandmylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, są świetnie napigmentowane, wystarczy dobrze zblendowana odrobinka :)

      Usuń
  6. Mam jeden jedyny róż w swojej kosmetyczce i jest nim ten od Paese z olejkiem arganowym, kupiony w promocji za 5zł. Szybko się ściera, ale zostaliśmy przyjaciółmi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że szybko się ściera :( Ja jestem maniaczką róży i mam wiele w swojej kolekcji, róże z Lily Lolo bardzo mi podpasowały :)

      Usuń
  7. Ja wolę jednak bronzery. Róży niespecjalnie używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię brozery :) Powiem Ci, że dużo dziewczyn używa bronzera pod kości policzkowe, a różu nad - ja jednak wolę nie miksować i używam albo tego albo tego :)

      Usuń
  8. Ile odcieni do wyboru, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. taki aż śliwkowy się wydaje. nie wygląda na buzi sino?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że do mojej karnacji fajnie pasuje, przynajmniej tak mi się wydaje :) Ma w sobie co prawda chłodne tony, ale mi się podoba :)

      Usuń
  10. Śliczny odcień :) Ja sama jeszcze nie używam różu, ale tak samo jak tobie bardzo podoba mi się Goddess i Sunset w sumie też ciekawy :)

    http://diadree.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie umiem stosować różów, ale ten przyznam zachęca do tego by w końcu się nauczyć :) Wersja kompaktowa jak najbardziej dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli też wolisz kompaktowe :) Mi się wydaje, że jest nieco wygodniejszy, ale wersja sypka lepiej się blenduje :)

      Usuń
  12. brzoskwiniowe kolory są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podobają, szczególnie do czerwonej szminki:)

      Usuń
  13. Beach babe - chyba najładniejszy, ale wszystkie są piękne ;)
    http://natienchanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie Ooh La La się podoba :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny jest, ale jak dla mnie za mało wyraźny, lubię jeszcze ciemniejsze :)

      Usuń
  15. jestem bardzo ciekawa tej firmy, bo ostatnio widzę, że coraz więcej dziewczyn o niej pisze :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staje się u nas coraz bardziej popularna, poza tym nastała moda na minerałki :)

      Usuń
  16. Piękne! Imponujący wybór odcieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają naprawdę duży wybór odcieni to prawda :)

      Usuń
  17. Strasznie dużo dziewczyn piszę o tej firmie, zastanawiam się czy naprawdę jest taka genialna czy idzie po prostu na łatwiznę i wysyła wszystkim chętnym swoje produkty żeby o nich pisali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia szczerze mówiąc nie widziałam aż tak wielu recenzji Lily Lolo, z tego względu nawet podaję swatche wszystkich odcieni, aby pomóc w dobrze koloru :)

      Usuń
  18. Piękną mają paletę kolorów. Sunset chyba najbardziej mi się podoba. Taki bezproblemowy dzienniaczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają przede wszystkim duży wybór do każdego typu karnacji :)

      Usuń
  19. Candy Girl i Cherry blossom to moi faworyci :) Kiedyś miałam podkład mineralny z Meow, jednak jakoś nie polubiliśmy się i porzuciłam minerałki na jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meow? Nie słyszałam jeszcze o tej firmie, zaraz zrobię mały reaserch ;)

      Usuń
  20. Wszystkie kolory są świetne,nie mogę się zdecydować .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęsciej im więcej jest do wyboru tym trudniej się zdecydować ;)

      Usuń
  21. Najbardziej podoba mi się Candy Girl oraz Doll Face :)

    OdpowiedzUsuń
  22. super paleta kolorystyczna, jak dla mnie nr 1 to ooh la la :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooh La La jest ładny, ale bardzo delikatny :)

      Usuń
  23. Boję się używać minerałów po tym, jak puder Anabelle Minerals mnie potwornie zapchał. Coś takiego na twarzy miałam tylko po tym produkcie i aleppo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ty powiesz, w życiu bym nie pomyślała, że minerały mogą zapachac:(

      Usuń
  24. bardzo fajny ten róż :) Kolor idealnie wpasowany w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Dzięki, daj znać który najbardziej Ci się podoba:)

      Usuń
  26. Jest w czym wybierać, piękne odcienie. Nie mogłabym się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Doll Face jest zaskakujący, idealne drobinki na Sylwestra. :)
    Szukam własnie trwałego różu, bo nie używam na codzień podkładów ani pudrów, więc wszystkie róże spływają z twarzy w kilka godzin. :( Szkoda, że te nie pachną, bo dla mnie każdy kosmetyk, który używam, mógłby pachnieć innymi perfumami! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to najbardziej roziskrzony róż z całej kolekcji :)

      Usuń
  28. Trafiłam na twojego bloga przez przypadek, ale bardzo mi się tutaj podoba i myślę, że będę wpadać częściej ;) przy okazji zapraszam na mojego nowopowstałego bloga: http://jewellery-fashion-leisure.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Weronika, fajnie, że wpadłaś i to całkiem niespodziewanie, mam nadzieję, że będziesz zaglądać częściej i życzę powodzenia w prowadzeniu Twojego nowego bloga :)

      Usuń
  29. Mam Candy Girl i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki typowy różowy cukiereczek :)

      Usuń
  30. ale ich dużo, nie wiadomo który wybrać! :) świetne.

    mój blog, zapraszam. klik ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, cięzko się zdecydować, bo wybór jest ogromny :)

      Usuń
  31. Wyglądają świetnie !
    Już wiem,co kupuję dla siostry na urodziny,
    Najbardziej urzekł mnie cherry bollsom..
    Pozdrawiam,
    paulinalelo13.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to bardzo dobry pomysł na prezent :)

      Usuń
  32. odcienie rozowe bardzo mi sie podobaja,duze zroznicowanie maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowych jest więcej do wyboru niż brzoskwinek :)

      Usuń
  33. odcieni wiele, nie wiem który bym wybrała... wszystkie śliczne:)
    Ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ciężko się zdecydować na jeden ;)

      Usuń
  34. każdy znajdzie coś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kuszą mnie ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia ja wiem, że jak coś kusi i kusi to w końcu skusi hihi ;)

      Usuń
  36. dla każdego coś dobrego :) super prowadzisz blog

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikola dziękuję :) Naprawdę odcieni jest tyle, że trudno się zdecydować :)

      Usuń
  37. te delikatne różowości są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  38. Asiu, który spodobał Ci się najbardziej ?:)

    OdpowiedzUsuń
  39. taki delikatny róż i mi by się przydał :) Niedawno mi się skończył i coś nie mogę się wybrać kupić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surfer Girl jest slodki i delikatny :)

      Usuń
  40. Mam róż Lily Lolo, również prasowany tylko w innym odcieniu In The Pink i bardzo go lubię, tylko zapach troszkę ma specyficzny. Jeśli jeszcze będę kiedyś zamawiać róż mineralny to zdecyduję się na jakiś sypki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O prosze :) to prawda ze nie pachnie powalajaco ;) :D

      Usuń
  41. Kolory różów ujęły mnie. Z chęcią bym wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Odpowiedzi
    1. Wpis powstal w ramach wspolpracy z marka :) dziekuje za odwiedziny:)

      Usuń
  43. Jakie cudowne!! Delikatne i kobiece!
    ♡ ♡ ♡ ♡
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow czesc Olu, dzieki za odwiedziny !:* kolorow cale mnostwo, ciezko zdecydowac sie na jeden :)

      Usuń
  44. Bardzo lubię dopełniać makijaż różem. Z tej firmy jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow, ile tego jest! Chyba nie potrafiłabym wybrać tylko jednego :D
    Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Oooo nie! Jednego nie dałabym rady wybrać :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Ładnie się prezentuje, ale ja osobiście nie używam róży :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Odcienie brzoskwiniowe przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękne odcienie plus te śliczne opakowanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Miałam róż od Lily Lolo i nie byłam zadowolona. Ale stosuje róż do codziennego makijazu więc wyprobowałam inny mineralny- marki Earthniity Minerals. Ten spełnił moje oczekiwania, bo daje bardziej naturalny efekt, kości policzkowe wygladają jakby były naturalnie zarumienione i nie ściera się tak szybko z policzków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...