30 października 2014

Moje rozczarowanie czyli Masełko do ust Bielenda Troskliwa Brzoskwinia


Dzisiaj o moim dużym rozczarowaniu, bo "troskliwa brzoskwinia" nie okazała się znowu taka troskliwa - niestety :( Masełko to kupiłam przed tym jak skusiłam się na nową wersję masełka od Nivei. Niestety nie spełniło moich oczekiwań.

Na opakowaniu mamy obietnicę: nawilżenia, efektu błyszczyka oraz ładnego zapachu - zgadzam się z dwoma ostatnimi, natomiast nawilżenie jest niestety znikome, a na tym najbardziej mi zależało. Kupując produkt oznaczony jako "masełko" liczyłam na naprawdę treściwą konsystencję.

Masełko z Bielendy pachnie ładnie (choć trochę chemicznie, ale jednak brzoskwinią) i nawet słodko smakuje i nadaje połysk (ma w sobie bardzo malutkie drobinki, co niekoniecznie mi odpowiada), ale nie odżywiło moich ust. Nie nadaje się również pod np. matowe pomadki, nie spełni swojej roli. Polecam jedynie dziewczynom z ustami w naprawdę dobrej kondycji, choć i tak wolałabym wtedy skorzystać np. z klasycznej pomadki Bebe, która wspaniale pielęgnuje.

Jednym słowem nie polecam, choć zapłaciłam za nią niewiele (ok. 7 zł) , to nie jest warta nawet tej ceny.

Macie jakieś produkty do pielęgnacji ust, które zupełnie się u Was nie sprawdziły? Próbowała któraś z Was masełek z Bielendy?


54 komentarze :

  1. u mnie dzisiaj również recenzja tego masełka, soczysta malina... również rozczarowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, muszę w takim razie do Ciebie zajrzeć :) Szkoda, że ani u mnie ani u Ciebie się nie sprawdziło :(

      Usuń
  2. Szkoda, że jest takie słabe... Mnie strasznie rozczarowała poziomkowa wazelina flos lek. Mam i powiem szczerze, że nie wiem co z nią zrobić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją miałam i uważam za bubla podobnie jak ty :)

      Usuń
  3. Miałam je w koszyku ostatnio... odłożyłam. I słusznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no już parę razy spotykam się z opinią, że to masełko nie nawilża :( dlatego wstrzymuję się od zakupu, może latem wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam i lubię. Nie jest może hitem ale zapach, smak i poziom nawilżenia mi odpowiada. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No hit to nie jest, ale widzisz - u Ciebie się sprawdza :) Moje usta to straszne "suchelce", a już w sezonie grzewczym muszę o nie dbać naprawdę szczególnie mocno i Bielenda nie daje rady :)

      Usuń
  6. Zaraz po ich wejściu na rynek czytałam, że średnio się sprawdzają, więc nadal ich nie próbowałam, chociaż cena i opakowanie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No muszę przyznać, że nie powalają, sto razy lepsze są masełka Nivea, a dwieście razy lepszy Balsam z Nuxe'a ;);)

      Usuń
  7. W okresie zimowym usta szczególnie będą potrzebowały nawilżenia, więc owe masełko faktycznie odpada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też - sezon grzewczy wysusza mi usta na "wiór" ;);) Więc muszę je porządnie nawilżyć :)

      Usuń
  8. oo jesteś kolejną niezadowoloną z tego masełka.. miałam kupić, ale po tylu negatywnych opianiach zrezygnowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się by podobało to masełko, tylko konsystencja w niczym masełka nie przypomina i jest dla mnie odstraszająca. A szkoda, bo bardzo ładnie wygląda na ustach i nieźle nawet nawilża. Osobiście nie mam żadnego problemu z suchymi skórkami, zawsze mam zestaw ratunkowy na suche usta(krem do rąk z mocznikiem/balsam Tisane/maść z wit. A)i zawsze mam gładziutkie wargi :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przykro mi, że się na nim zawiodłaś. Ja sobie bardzo chwalę masełka Nivei oraz balsamy Tisane i Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się z nim nie polubiłam, kiepsko nawilża

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam to masełko i nie lubię go za brak nawilżenia i gorzko - tłustą warstwę jaką zostawia na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jestem fanką masełkie z nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda że się nie sprawdziło, nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam balsam do ust Tisane, 2 razy użyję i zaraz lepiej ;) a zapach ? Taki miodkowy :)

    http://kreatywnaplaneta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Balsam wiśniowy z tego jest dla mnie świetny.Ale polecam ci strasznie balsam "Baby Lips" lub jak masz dostęp to jajeczko EOS :)
    Pozdrawiam
    http://littlecookes94.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim faworytem jest Tisane, a ostatnio polubiłam też miodek z Nuxe :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś malinę - piękny zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masełek z Bielendy nigdy nie używałam, obecnie wykańczam brzoskwiniową Baby Lips z Maybelline, ale na zimę szukam czegoś "mocniejszego" :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdy tylko weszły na rynek, miałam ochotę kupić jedno z nich, Na szczęście skądś się dowiedziałam, że się średnio sprawdzają i dlatego uniknęłam rozczarowania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwszy raz widze wg to masełko. jednak wolę aplikację sztyftową.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam, ale troche dziwna konsystencja zdaje sie być taka mega zbita, brzoskwiniowy zapach kusi

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za produktami do ust, którego używa się palcem... Mam z nivea masełko i planuję kupić kokosowe, ale jakoś tak wyszło że bielenda akurat mnie nie zachęciła :)
    Zapraszam też do mnie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na kosmetykach do pielęgnacji się póki co nie zawiodłam. Za to na szminkach tak- te od These Rocher są moim zdaniem za suche.

    Świetna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że się nie sprawdził- aktualnie szukam właśnie czegoś do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dobrze wiedzieć, że się nie sprawdził, bo pewnie ta cena skusiłaby mnie wcześniej lub później :)

    www.kkaasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja je polubiłam, tyłka nie urywa no i rzeczywiście mało nawilża, ale za to jak słodko smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja generalnie nie przepadam za produktami w taki opakowaniu. Wolę sztyfty, wtedy bardziej jest higienicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam masełek z tej firmy i raczej nie kupię skoro nie polecasz ; )) Ten z Nivei bardziej przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Moje usta są wymagające więc raczej też by się u mnie to masełko nie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam brzoskwiniowe kosmetyki:) ja uzywam brzoskwiniowego balsamu do ust z avonu, nie jest złe, chociaz moje usta nie sa specjalnie wymagające:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Skoro się nie sprawdza, na pewno nie kupię;) Mam wymagające usta. A zapach brzoskwini mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  33. Choć ładnie pachną te masełka to ja pozostaję przy tradycyjnym nawilżaniu ust czyli pomadka Tisane bądź zwykła wazelinka Ziai ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że nie odżywia bo wygląda kusząco. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. ja stosuję tylko baby lips, ale przydatne, przynajmniej wiem co omijać w sklepie :)
    mój blog, coomedyyyy

    OdpowiedzUsuń
  36. Ooooo, a chciałam je kupić. Dobrze, że tego nie zrobiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Okropnie mnie kusiło, ale mimo wszystko wolę pomadki lub takie masełka w sztyfcie. Dziękuję za tę recenzję, bo wiem już, żeby dać sobie z tym spokój. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze nie próbowałam masełek Bieledny do ust i jakoś sie nie zanosi.Z kitów to raczej nie miałam nic za to hitem są Carmexy i Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zniechęciłaś mnie do tego masełka, a szkoda że nie pachnie naturalnie tylko sztucznie..

    OdpowiedzUsuń
  40. nie miałam, zniechęciłas mnie trochę, bo ostatnio na nie patrzyłam;p

    OdpowiedzUsuń
  41. No i jeszce gdyby tylko nawilżał! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Beznadziejne maselko:) dobrze ze się nie nacielam:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Szkoda, że masełko się nie sprawdziło:(

    OdpowiedzUsuń
  44. ja nie próbowałam masełek Bielendy i po tym poście na pewno nie spróbuję ;)
    pozdrawiam :*
    paullista.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. A miałam je ostatnio kupić, bo moje masełko Nivea jest na wykończeniu...skoro nie nawilża to nie ma sensu wydawać nawet tych 7 zł. Zostaję u Ciebie na dłużej*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...