10 września 2014

Bodhi peeling kawowy - tajskie domowe spa


Już dawno nie czerpałam takiej przyjemności z używania peelingu do ciała. Peeling do ciała kawa i migdał tajskiej marki Bodhi to moje najnowsze odkrycie kosmetyczne. Czym tak podbił moje serce ? Zapraszam do dalszej lektury...

BODHI to tajska marka specjalizująca się w produkcji naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych. Przyznam, że orientalne pochodzenie peelingu zadziałało na moją wyobraźnię i od razu jeszcze bardziej zapragnęłam go mieć. Jestem fanką tajskiej kuchni, czemu nie zostać wielbicielką pielęgnacji ciała po tajsku ?:) 

Peeling ma dość ciekawą konsystencję. Zaraz po otwarciu poszczególne składniki nie są wymieszane (na górze "wytrąca" się mieszanina olejków), dopiero po wymieszaniu palcem lub szpatułką peeling uzyskuje swój właściwy wygląd. Gdy po raz pierwszy mieszałam peeling i poczułam jego piaskową konsystencję byłam pod wrażeniem. Większość dostępnych na rynku peelingów ma zazwyczaj duże drobiny. Drobiny w tym peelingu są bardzo drobne, wręcz piaskowe, jest ich mnóstwo. Bardzo przypomina konsystencją mikrodermabrazję. 
Skład jak widzicie na dole, jest tak cudowny i naturalny, że wszystkie drogeryjne peelingi napchane parafiną odpadają w przebiegach. Tutaj mamy same dobrodziejstwa. Na  początku składu masło shea, olejek z otrąb ryżowych, sezamu i słonecznika. W składzie najdziemy także pielęgnujące witaminy A, E i F.  No i koniec ten zapach, który peeling zawdzięcza esencji mielonej arabiki i towarzyszącym jej migdałom. Nie muszę chyba mówić, że zapach, który unosi się po otworzeniu słoiczka jest piękny. Przypomina mi atmosferę kawiarni, w której podawana jest świeżo zmielona kawa. Uwaga - ten aromat uzależnia ! Czasem łapię się na tym, że będąc w łazience nie mogę się oprzeć by powąchać zawartość słoiczka ;)


Ciężko zarzucić mi temu produktowi cokolwiek, ponieważ jest to na pewno najlepszy peeling jakiego używałam. Jedynie cena może wydać się wysoka (99zł), ale uważam, że jest adekwatna do jakości. Jeżeli szukacie produktu pielęgnującego, naturalnego i chcecie poczuć odrobinę luksusu pod prysznicem lub podczas kąpieli to polecam ten peeling. Jest on też świetnym pomysłem na prezent. Słoiczek ze złotą nakrętką prezentuje się pięknie i bardzo elegancko. Widać, że marka dba o każdy szczegół. Peeling pochodzi prosto z Tajlandii i  nie jest testowany na zwierzętach. Ze względu na to, że jest to produkt naturalny, od otwarcia należy go zużyć w ciągu 6 miesięcy, choć sądzę, że u mnie skończy się on dużo szybciej, bo uzależniłam się od tego zapachu i sięgam po niego nawet częściej niż trzeba :)














Efekt ścierania peelingu jest dosyć mocny, a intensywnie wymasowane przez kila minut ciało można uznać za dopieszczone. Peeling pomimo oleistej konsystencji bardzo łatwo się spłukuje i nie brudzi wanny. Na skórze pozostaje subtelna otoczka, która towarzyszy nawet po wytarciu skóry ręcznikiem. Nie trzeba już dzięki temu nakładać balsamu, bo po masażu peelingiem jednocześnie wsmarowałyśmy w naszą skórę porcję cennych olejków odżywczych. Jestem wygodnicka, więc bardzo podoba mi się takie rozwiązanie 2 w 1 ;)

Peeling jest dostępny w firmowym sklepie internetowym TUTAJ

I tak oto funduję sobie tajskie spa w domu:) Bądźcie czujne, bo jeszcze w tym tygodniu na blogu pojawi się niespodzianka związana z tym peelingiem :)!


A czy Wy lubicie kawowy peeling?


60 komentarzy :

  1. bardzo fajnie się prezentuje i kusi rozejrzę się za nim i chętnie wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy jest dostępny gdzieś stacjonarnie, ale na pewno możesz go dostać w sklepie internetowym Bodhi :)

      Usuń
  2. Patrząc na peeling byłam przekonana, że po użyciu cała wanna będzie brązowa, a tu taka niespodzianka :) Bardzo fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zaskoczona, ale rewelacyjnie zmywa się z wanny :)

      Usuń
  3. Konsystencja zapowiada się obiecująco, a skład jest godny pochwały. Nie toleruję peelingów napchanych parafiną, warstwa którą po sobie pozostawiają jest dla mnie bardzo mecząca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład mnie powalił :) Ten też zostawia warstewkę na skórze, ale to o wiele cenniejsza otoczka :)

      Usuń
  4. Podoba mi się ten peeling !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oho! To coś dla mnie :-) Tylko szkoda, że cena taka wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, cena jest dość wysoka, ale naprawdę peeling jest wysokiej jakości :) Skład mówi sam za siebie :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku dlaczego musisz być taki drogi? ;( ten zapach musi faktycznie być boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach powala ... ;) Cena trochę też, ale zapewniam, że warto :)

      Usuń
  8. Wygląda bardzo przyjemnie, skład też super, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, skład marzenie :) Cena niestety nie jest najniższa, wiem .. Ale jest boski :)

      Usuń
  9. Faktycznie skład fantastyczny :) Tylko cena troszkę powala :( Lubię robić sobie peeling kawowy w domu - kawa, jakiś lubiany olej i można działać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, że dużo dziewczyn sama robi sobie taki peeling, ja jestem za leniwa ;)

      Usuń
  10. Jakos mnie nie kusi... Kogo ja tu oszukuje :). Chetnie bym przetestowala :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) coś mi właśnie nie pasowało.. nie kusi? Jak to :) a jednak kusi!

      Usuń
  11. zgodze sie z kolezanka, tez bym go zagarnela:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny skład ale cena nie dla mnie :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena spora, ale to właśnie o ten skład się rozchodzi :)

      Usuń
  13. chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuferku mode nadarzy się taką okazja, śledź.wpisy na moim blogu :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Oj Bratki, żebyś wiedziała, same zachwyty , nie mogę o nim nic złego powiedzieć, polecam komu tylko mogę :)

      Usuń
  15. Świetny skład ma ten peeling :) Chętnie sama bym taki dorwała :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? Zaobserwuj pierwsza, a ja na pewno się odwdzięczę ;)
    Pozdrawiam angelika-shows-her-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest w 98% naturalny :) no i co bardzo dla mnie ważne nie zawiera parafiny:)

      Usuń
  16. Podobieństwo do mikrodermabrazji to spory atut. A innych widzę jeszcze kilka. Fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły z Nuevo zdzierak mimo że jest bardzo.drobniutki to te drobinki czynią cuda :)

      Usuń
  17. Prezentuje się bardzo fajnie,zapamiętam go sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina fajny na prezent dla.siebie samej lub kogoś.bliskiego :)

      Usuń
  18. Świetny kosmetyk, narobiłaś mi ochoty na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny ten peeling i jeszcze ten skład ;)
    Obserwuję i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margaret, takiego składu zawsze szukałam, bo bardzo nie lubię peelingów parafinowych :)

      Usuń
  20. Jak tylko skończę mój obecny peeling, to ten będzie mój ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lori, na pewno się nie zawiedziesz :) A jaki zapach byś wybrała?:)

      Usuń
  21. Oj zapach musi być fantastyczny :))

    Alice ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach po użyciu w łazience przypomina kawiarnie ;););)

      Usuń
  22. Wygląda ciekawie, pachnie pewnie nieziemsko:)
    Co powiesz na wspólną obserwację? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam wszystko co czekoladowe - więc najchętniej to bym go zjadła, a nie użyła jako peeling, bo wygląda smakowicie ;) Wywarł na mnie dobre wrażenie i wydaje się ciekawym produktem. Może się skuszę.
    healthfashbeauty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ma piękny, kawowy :) A w dotyku jest milutki jak piasek :)

      Usuń
  24. Cena trochę za wysoka, ale tym zapachem i działaniem na pewno to wynagradza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam peelingi kawowe. Ten prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. lubię takie zapachy, a na dodatek jego delikatność jest ciekawym zaskoczeniem, szkoda, że cena zawrotna jak na piling.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mmm, kawa! Brzmi smakowicie! Kiedyś zrobię sobie taki peeling.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam wszelakie peelingi, a taki o zapachu kawy to pewnie w ogóle wpasowałby się w moje gusta idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. naprawdę fajnie się zapowiada :) dodatkowo fajnie że skóra po nim jest nawilżona i nie potrzebujemy balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. kawowe peelingi są takie kuszące, muszę wreszcie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. aww taki peeling mi się marzy♥

    Czy mogłabyś poklikać w linki znajdujące się w moim najnowszym poście pod ubraniami z firmy sheinside? Bardzo zależy mi na tej współpracy, a żeby ją zacząć muszę mieć aż 100 kliknięć w linki do tej firmy! Czyli jedno klikniecie od Ciebie to już 1% :) Z góry dziękuję i przepraszam, jeśli uznasz tę wiadomość za spam :*
    Oczywiście odwdzięczam się tym samym, obserwacją lub dodaniem do blogrolla♥

    www.HELLO-WONDERFUL.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam kawowe kosmetyki :) Ten peeling wygląda niezwykle kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda bardzo kusząco, chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam na niego ogromną ochotę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...