27 czerwca 2014

Apteczne MUST HAVE: Pilarix i Cetaphil - recenzja



Jeżeli macie problem z wrastającymi włoskami lub lubicie delikatny demakijaż bez użycia mydła - to post dla Was :) Ostatnio "odkryłam" (tak, wiem - oba produkty nie są nowością, zadziałał u mnie spóźniony zapłon) dwie perełki z apteki, które całkowicie zawładnęły moim sercem :)! Mowa o kremie PILARIX oraz emulsji micelarnej do mycia CETHAPIL. 


Krem PILARIX głęboko nawilżający krem mocznikowy przypomniałam sobie przypadkiem (kiedyś słyszałam o nim od jednej z Youtuberek), kiedy dopadła mnie nieprzyjemna przypadłość. Szukałam czegoś na wrastające włoski, które zaczęły się u mnie pojawiać po depilacji i goleniu na nogach. Nie wyglądało to estetycznie, myślę, że jest to wstydliwy problem wielu z Was, dlatego postanowiłam napisać o tym, że krem naprawdę działa! Miałam niemały problem, aby dorwać go w jakiejś aptece, aż w końcu postanowiłam sprowadzić go na zamówienie w mojej osiedlowej, gdzie zapłaciłam za niego 24 zł (na pewno możecie go dorwać w jakiś sieciowych aptekach za mniej). Zdecydowałam się najpierw na mniejszą wersję 50 ml, bo nie wiedziałam czy krem będzie mi odpowiadał. Po 10 dniach stosowania moje nogi już wyglądają lepiej, co przeszło moje najśmielsze oczekiwania, a problem wrastających włosków i czerwonych krostek po goleniu znika...- wybawienie dziewczyny :) Polecam spróbować, sama nie spodziewałam się, że będzie tak skuteczny.


Krem ma w swoim składzie aż 20% mocznika (substancji silnie nawilżającej) oraz 2% kwasu salicylowego (usuwa zbędną warstwę rogową naskórka). Dodatkowo zawiera masło shea, panthenol i alantoinę. Krem oprócz eliminowania problemu wrastających włosków można stosować także na suche łokcie, pięty i dłonie oraz wypryski na ramionach. Byłam zdziwiona, że marka Lefrosch to firma polska, zaglądnęłam nawet na ich stronę aby zobaczyć czy mają również inne produkty i faktycznie mają dość sporą ofertę specjalistycznych preparatów dermatologicznych. 


Drugim produktem, którym zainteresowałam się dopiero teraz, mimo jego ogromnej i niesłabnącej popularności już od dobrych kilku lat jest Cetaphil EM emulsja micelarna do mycia. Produkt przeznaczony jest do oczyszczania skóry twarzy i demakijażu oczu, ze względu na bardzo łagodną formułę. Do niedawna, nieprzerwanie od grudnia tamtego roku, używałam do mycia twarzy Iwostinu Purritin Rehydrin, ale trochę mi się znudził, mimo, że nie zmieniłam o nim mojego bardzo dobrego zdania. Chciałam po prostu spróbować czegoś nowego i kolejny raz dobrze trafiłam. Zakupiłam go znowu we wzmiankowanej (hihi) aptece osiedlowej, która zawołała za niego zbójecką cenę 49 zł, ale że byłam tego dnia pod ścianą, bo nie miałam już ani kropli Iwostinu, wzięłam go, choć wiedziałam, że przepłacam.
Ta emulsja jest szalenie popularna wśród amerykańskich blogerek, bo sam produkt jest produkowany w Kanadzie i to wiele pozytywnych recenzji zza oceanu skłoniło mnie do wypróbowania Cetaphilu. Można go stosować bez lub z użyciem wody. Ja wolę tą drugą opcję i w takiej wersji sprawdza się u mnie lepiej, dokładniej domywa makijaż. Za każdym razem myję nim twarz dwukrotnie, dopiero wtedy czuję, że cera jest dobrze oczyszczona. To na czym mi zależało i co osiągam tą emulsją, to efekt czystej cery bez uszkodzenia płaszcza lipidowego naskórka (nadmiernego wysuszenia). Jest to dla mnie szczególnie ważne, bo mam cerę mieszaną i nie chcę nadmiernie wysuszać strefy T, aby nie powodować efektu większego łojotoku. Szkoda tylko, że nie ma pompki.

Pozostając w temacie aptecznych kosmetyków specjalistycznych, chciałam Wam przypomnieć o rozdaniu, w którym do wygrania jest kultowy francuski krem nawilżający marki Embryolisse. Wystarczy kliknąć w zdjęcie poniżej aby się zgłosić :)






42 komentarze :

  1. Nie znam tych produktów. Ale ten kremik mnie bardzo zainteresował :). Chętnie bym go na sobie wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem naprawdę godny uwagi, szczególnie w sezonie letnim - kiedy sezon depilacji w pełni :D:D

      Usuń
  2. Wydaje mi się, że mocznik w stężeniu powyżej 10% ma właściwości złuszczające, nawilżające do 10%. Ogolnie ja bardzo polubiłam balsam i krem z mocznikiem z Isany:)
    A emulsje miałam, ale nie zachwyciła mnie jakoś szczególnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, nie jestem ekspertem składów, więc może i masz rację :) Tak czy siak krem solidnie nawilża (wręcz natłuszcza) :) Co do emulsji, to dopiero moja pierwsza buteleczka, ale jak na razie moje wrażenie jest bardzo pozytywne :)

      Usuń
  3. Słyszałam o tej emulsji do twarzy dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez i w końcu nie mogłam się już oprzeć :)

      Usuń
  4. słyszałam o nich, choć sama do tej pory się nie skusiłam :) cetaphil jakoś mnie nie kusi specjalnie, za to po pilarix chyba sięgnę w najbliższym czasie, zaczynają mnie już denerwować wyjątkowo wrastające w tym roku włoski - wcześniej tego problemu nie miałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. O kremie Pilarix nie słyszałam, ale Cetaphil mam. Zrobił na mojej buzi wiele dobrego i doczekał się u mnie notki ;) Do cery mieszanej ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z nieba mi spadłas z tym kremem muszę go kupić:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cetaphil znam z blogów i Youtuba, natomiast o kremie pierwszy raz słyszę. Muszę kiedyś oba produkty wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie poszukuję czegoś z mocznikiem, u mnie z kolei jest problem z zapaleniem około mieszkowym :( Póki co wynalazłam Rombalsam z 30% i dość dobrze się sprawdza, ale chętnie też przetestuję ten z Pilraix :) A jak z jego wchłanianiem? Dość dobrze się wchłania czy zostaje jakaś wyczuwalna powłoczka?
    P.S. Koleżanka powyżej ma rację :) Mocznik powyżej 10% ma działanie złuszczające ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam tych produktów, jedynie o Cetaphil słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się rozejrzeć za tym Pilarixem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sie skusze na Cethapil

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tych kosmetykach. Ale krem jest bardzo interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  13. Krem Pilarix wpisuję na listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W Cetapil muszę się zaopatrzyć ! :d

    OdpowiedzUsuń
  15. Pilarix mnie kusi od dawna szczególnie, że czasem sięgam po depilator :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja mama jest zagorzałą fanką tej emulsji i w ogóle kosmetyków tej firmy :) Zawsze jak jadę do domu to sobie je podbieram :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O, Pilarix musi być mój, bo moje włoski coraz częściej wrastają.....

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale Pilarix ma teraz piękne opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze, czuje sie skuszona tym kremem Pilarix :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O Pilarixie słyszałam sporo dobrego, na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie słyszałam o tych produktach ;)
    Udanych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze wiedzieć, że Pilarix jest świetny na wrastające włoski :) Teraz na pewno będę spotykała w pracy wiele kobiet borykających się z tym problemem ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. miałam kilka lat temu krem z Cetaphilu, który poleciła mi dermatolog na moja super wysuszoną skórę, a o tej wersji nie słyszałam, zaciekawiłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam Pilarix i potwierdzam, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam tą emulsję Cetaphil i była fajna, ale wolę moje mydło Savon Noir ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od jakiegoś czasu bardzo kusi mnie Cetaphil ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cethapil używam od lat, a Pilarix dopiero mam zamiar kupić.

    OdpowiedzUsuń
  28. O obydwu produktach słyszałam wiele dobrego;) Na Cetaphil mam ochotę od dawna. Tylko cena odstrasza :(
    Świetnie mi się czyta Twój blog, trafiłam przypadkiem, i nie waham się kliknąć obserwowania :D Mam nadzieję, że będę stałym czytelnikiem.
    Pozdrawiam Cię cieplutko!
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  29. Krem faktycznie budzi zainteresowanie, co do emulsji to u mnie sie nie sprawdzila, poniewaz zbyt wysuszyla moja skore, ktora ma tendencje tak reagowac przy tego typu plynach. Ale fajnie ze u Ciebie sie sprawdzila :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. dzięki za odwiedziny :) i bardzo chętnie będę wpadać do Ciebie :)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny blog :)
    zapraszam do mnie
    http://mojautopianakrawedzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. B.Fajny post i bardzo przydatny + zapraszam do mnie :) http://olu-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Krem Pilarix to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Skuszę się na obydwa produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam ich, ale w tej chwili jakoś mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj Marta, no to ja jestem teraz u Ciebie i powiem Ci - świetny blog!!!!
    Co do kosmetyków, które prezentujesz, ja od dawna jestem fanką Cetaphilu, używam go stale do mycia twarzy, czasem naprzemiennie z Physiogelem. Zaleciła mi go moja pani dermatolog, gdyż od lat zmagam się z trądzikiem różowatym. Na szczęście mam go pod kontrolą, równiez dzieki tej właśnie emulsji. Muszę jeszcze poczytać inne Twoje recenzje, bardzo zainteresował mnie post nt. podkładu Diorskin. Ściskam Cię serdecznie i będę bacznie śledzić Twoje wpisy. Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...