14 lutego 2014

Catrice Matt Mousse - matujacy mus na 5!



Całkiem niedawno opisywałam Wam mojego podkładowego ulubieńca, o którym możecie przeczytać TUTAJ.  Nadal jest moim niekwestionowanym faworytem, natomiast mogę Wam z czystym sumieniem polecić jeszcze jeden podkład, który używałam namiętnie jakiś czas temu. Teraz znów trafił w moje ręce i moja miłość do niego rozgorzała na nowo ;) Mowa podkładzie w musie od Catrice.




Markę Catrice można znaleźć w każdej drogerii Natura oraz Hebe. Po długim czasie znów odnalazłam mój kolor 011 Light Beige, który jest najjaśniejszym, a co za tym idzie, najszybciej znikającym z szafy Catrice odcieniem. Zamknięty jest w szklanym słoiczku o pojemności 16 g. Podkład kosztuje 20,99 zł w Naturze.



Konsystencja podkładu to typowa pianka - mus. Podkład sprawia wrażenie napompowanego pęcherzykami powietrza. Zapach lekko wyczuwalny, pudrowy, ulatniający się całkowicie po aplikacji. 


Efekt jaki podkład na skórze nakładany płasko ściętym pędzlem jest powalający, wykończenie mogłabym porównać do efektu HD. Ostrzegam - podkład dla wielbicielek matu i posiadaczek cery mieszanej lub tłustej. Absolutnie nie nadaje się do cery suchej lub wrażliwej. Użycie kremu nawilżającego obowiązkowe w innym przypadku codzienna aplikacja grozi małą katastrofą. Poniżej odcień  i konsystencja podkładu na mojej dłoni. Krycie określiłabym jako średnie (1 warstwa) do mocnego (2 warstwy). 


Ciężko jednoznacznie ocenić ten podkład, bo nie jest on dla każdego. Ja mam teraz potrzebę mocniejszego matu i jestem zadowolona z efektu jaki daje podkład + bibułka matująca w ciągu dnia. Używałam już innych podkładów matujących, co prawda nie o konsystencji musu (np. Estee Lauder Doublewear czy Dioskin Forever) i powiem Wam, że efekty nie były tak spektakularne, a i cena o wiele wyższa. Mus pozwala pomimo matu uzyskać bardziej naturalny efekt i można go dobrze zblendować na skórze. Za taką cenę warto go wypróbować. 

Znacie, lubicie? A może macie inne ulubione produkty marki Catrice?:)





48 komentarzy :

  1. Nie znałam wcześniej, ale może kiedyś się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spróbuje na pewno! ja musze miec matową buzie, nie znosze, jak mi się coś błyszczy (moze dlatego, ze dzieje sie tak zawsze dzieki mojej mieszanej/tłustej cerze)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę po niego sięgnąć ;) Potrzebuję dość mocnego krycia, zwykle używam pharmaceris intensywnie kryjący - ostatnio tylko punktowo, a na całą buźkę iwostin correctin i bardzo jestem zadowolona z efektu.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie widziałam wcześniej tego podkładu, ale wydaje się ciekawy. Mam skórę mieszaną, dość tłustą strefę T i może się dla mnie nadawać.
    Rozejrzę się za nim i pomyślę na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę, że w przyszłości go wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam i generalnie nie jestem przekonana do podkładów w musie ale ... lubię Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wole standardowe podkłady a do musu nie mam przekonania. polubiłam szminki z Catrice i i lakiery też spisują się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze nigdy podkładu w musie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę wygląda ciekawie. Mój mus, mimo tego że wybrałam najjaśniejszy odcień nadal jest za ciemny :c mam ten z Loreal

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używałam kiedyś musu z Essence i fajnie się u mnie sprawdzał...gdybym kiedyś chciała do takich wrócić będę mieć ten na uwadze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mialam kiedys mus z maybelline i uwielbialam go za to jak wtapial sie w skore ale niestety zaczal zapychac i brzydko sie to skonczylo...:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda ciekawie, choć po nieudanej przygodzie z ich słynnym kamuflażem chyba nie odważę się na dalsze eksperymenty:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam podobną wersję podkładu w musie, ale Maybelline i byłam zadowolona;) taka konsystencja mi całkiem pasowała;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie mialam tego ppdkladu ale z checia bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba sié na niego skuszę. Za każdym razem jak jestem w Hebe się mu przyglądam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydałby mi się bo mam mieszaną cerę i w ciągu dnia zalezy mi na matowej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam kiedyś podkładu w musie od Maybelline, ale to chyba jednak nie jest formuła dla mnie. Używam za to podkładu Photo Finish, też od Catrice i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda bardzo ciekawie, ale niestety nie dla mojej cery...
    Świetnie, że tak dobrze się u ciebie sprawdza! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pewnie też bym była z niego zadowolona, bo moja buzia płata mi figle - raz się świeci a raz nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja uwielbiam produkty Catrice, zwłaszcza edycje limitowane. Tego cudeńka jeszcze nie miałam, ale na pewno się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię musów, bo zbierają się w załamaniach cery ;(

    OdpowiedzUsuń
  23. Wole zwykłe podkłady niż musy

    OdpowiedzUsuń
  24. Tego z Catrice nigdy nie próbowałam. Kiedyś używałam namiętnie musu z Maybelline, a teraz całkowicie odeszłam od podkładów na rzecz azjatyckich BB :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mojej tłustej cery pewnie będzie idealny! Jak tylko odwiedzę Naturę, sprawdzę co to za cudo. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nie miałam z nim do czynienia. Przyznam się, że mnie zachęciłaś :P A jak z jego wydajnością? Jeszcze nie używałam żadnego musu i się obawiam, że nie starczą na zbyt długo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajnością niestety nie powala, mi starcza na ok. miesiąc i trochę użytkowania - jeśli używam codziennie. Ale cena nie jest zabójcza, więc skoro jestem zadowolona, to jestem w stanie przeboleć jego szybkie znikanie;)

      Usuń
  27. Nie mialam okazji testować ale brzmi zachęcająco :) cena też nie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam tego produktu. Mało tego , nie używałam nigdy podkładów w musie .

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam jeden podkład w musie z innej firmy i jestem zadowolona. Moim zdaniem wszystkie są podobne do siebie, różnią się jedynie kolorystyką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie mogę się z Tobą zgodzić, że musy są podobne. Ten się u mnie sprawdza pod względem koloru :) Ale wykończenie jest niemal identyczne przy każdym musie.

      Usuń
  30. nie lubię produktów w musie
    mam wrażenie źle roztartego podkładu

    OdpowiedzUsuń
  31. ooo chetnie o wyprobuje:) szukam wlasnie czegos lzejszego od EL, a skoro pokusilas sie na jakies porownanie ich do siebie to za ta cene warto sprawdzic :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie używałam musy i chyba muszę naprawić ten błąd :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzięki, porozglądam się po promocjach, może trafię kiedyś na tego Collistar BB :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupie chyba ten produkt na prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. O fajnie wiedzieć, może wypróbuję, mimo iż nie używałam wcześniej podkładów w musie ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jejku, zaciekawiłaś mnie bardzo tym podkładem! Właśnie kończy mi się obecny, więc... może uda mi się go upolować :)) Dzięki za dokładną recenzję! Mam nadzieję, że i mnie posłuży :>
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja recenzja Cię zaciekawiła. Daj znać (jeżeli go upolujesz) jak się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  37. koniecznie muszę go wypróbować:))

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę się z nim poznać. Lubię podkład w formie musu - pianki.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem fanką wszelakich podkładów w musie! Te płynne są jak dla mnie o k r o p n e ! fe..
    Catrice wypróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Do tej pory nie zwracałam uwagi na ten podkład. Jak będę następnym razem w Hebe to zerknę na niego łaskawszym okiem :) A co do innych produktów Catrice to bardzo lubię duo cieni do brwi :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Koniecznie muszę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...