18 stycznia 2014

Puszka od Benefit - recenzja


Od pewnego czasu kusił mnie kultowy już tusz z Benefita o nazwie they're Real! Mój ulubieniec czyli 2000 Calorie z Max Factora był już na wykończeniu, więc postanowiłam odwiedzić Sephorę. Moje radość nie miała końca kiedy zobaczyłam zestawy świąteczne Benefita o połowę tańsze :)!





Sam tusz kosztowałby mnie w regularnej cenie 109 zł, a za puszkę, którą zakupiłam zapłaciłam 89 zł :) (wcześniejsza cena 169zł). Tak więc oprócz pełnowymiarowego tuszu zostałam szczęśliwą posiadaczką Benetint'a oraz próbki bazy zmniejszającej widoczność porów Porefessional. No i przy okazji pięknej puszki, którą jeszcze nie wiem do czego wykorzystam, może podsuniecie mi jakiś pomysł ? :)


BENETINT 

O tintach dużo wcześniej słyszałam, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze z ich zakupem. Nie jest to na pewno niezbędnik w każdej kosmetyczce, ale to fajny dodatkowy gadżet ;) W puszce znajduje się pełnowymiarowy Benetint o pojemności 12,5 ml. Starczy mi chyba do końca życia, bo stosuje się go naprawdę w minimalnych ilościach... Aplikator przypomina pędzek do lakieru. Benetint'a można używać do ust aby podbić ich naturalny kolor oraz na policzki by uzyskać różany rumieniec. 



Benetint'a używałam na razie tylko na usta i muszę powiedzieć, że użycie go jako różu na policzki napawa mnie lekką obawą. A to dlaczego? Benetint zasycha niemal błyskawicznie po nałożeniu i jak już "chwyci" to nie ma na niego rady... Będzie trwał na ustach przez dobre kilka godzin. Dlatego dobre i szybkie roztarcie wymagać będzie nie lada umiejętności. Spróbuję - ale na pewno nie rano malując się do pracy - bo obawiam się, że może się zdarzyć, że będę musiała zmyć mój make-up jeżeli coś pójdzie nie tak, na co rano nie mam zazwyczaj czasu. Jako podbicie koloru ust - sprawuje się świetnie. Usta wyglądają na naturalnie czerwone - można dodać błyszczyk i efekt murowany. 




TUSZ  THEY'RE REAL!

Tusz był od początku moim celem zakupowym. W puszcze znajduje się pełnowymiarowe opakowanie. Producent zapewnia o maksymalnym pogrubieniu jak i wydłużeniu oraz długotrwałym efekcie bez osypywania.



Rzeczywiście tusz wydłuża i bardzo długo utrzymuje się na rzęsach,  nie osypując się w ciągu dnia. Spektakularnego pogrubienia nie zauważyłam. Jestem zadowolona z jej działania, szczoteczka jest w sam raz dla mnie - nie brudzę nią górnej powieki podczas malowania, co często mi się zdarza przy mojej budowie powieki. Wcześniej nie byłam zwolenniczką silikonowych szczoteczek, ale ta jest stworzona dla mnie. Na czubku szczoteczki też są wypustki, które ułatwiają podnoszenie rzęs i ich rozdzielenie. Opakowanie jest metalowe i eleganckie. 




Baza the Porefessional

Ostatnim produktem w puszce jest próbka bazy the Porefessional o pojemności 7.5 ml. Nie używałam jej jeszcze, ale jestem bardzo ciekawa jej działania. Jak na razie mam podobny preparat z Biodermy, który świetnie się sprawdza. Ciężko mi więcej o niej opowiedzieć w tej chwili, ale jestem dobrej myśli. Zdaję sobie sprawę, z ilości silikonów i zasadzie działania takiej bazy, ale trudno mi odmówić sobie takich specyfików przy mojej mieszanej, świecącej cerze. Cieszę się, że ją wypróbuję. 




Na koniec jeszcze raz cała zawartość puszki:


Jestem zadowolona z zakupu. Najbardziej cieszy mnie tusz, który spełnił moje oczekiwania, a dodatkowe produkty z Benefita oraz sama puszka są miłymi dodatkami dla kosmetomaniaczki;) Nie kupiłabym ich oddzielnie, a zestaw pozwoli mi je wypróbować. 



38 komentarzy :

  1. Oglądałam ostatnio te puszki, ale ostatecznie nie wzięłam bo mam jeszcze kilka tuszów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, fajnie, że umiesz się opanować i rozważnie robisz zakupy kosmetyczne :)

      Usuń
  2. Fajna ta puszka :) Oglądałam ją ale nie wzięłam :D Nałóż Benetinta pędzelkiem na włoski pędzla typu skunks i wtedy na policzki. Palcem jak się nakłada to po 1e - bardzo szybko się ogrzewa i wiążekolor ze skórą a po 2ie - zawsze zrobią się nam plamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja, dzięki za radę :)! W takim razie zadebiutuję ze skunksem ;)

      Usuń
    2. Nie ma za co! Ja długo uczyłam się jak go nakładać a dziad wcale taki łatwy w obsłudze nie jest :p W każdym razie hiper wydajny i trwały, więc mu wybaczam :D

      Usuń
  3. Jak sroka powiedziałabym - nie ważne co jest w środku, ta puszka jest świetna! :D Ja mam innego tuszowego ulubieńca - Volume Milion Lashes, testowałam inne i żaden tak dobrze się u mnie nie sprawdził. A co do tintu - też używałabym go milion lat i dalej pewnie coś by w buteleczce było :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszka mi również bardzo się podoba, przyciąga wzrok prawdziwych sroczek;)

      Usuń
    2. Oj tak, a ja tak troszkę jestem sroczką :D Tylko tak troszkę :P

      Usuń
  4. Fajny zakup, a puszka jest super, może na jakaś biżuterie ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie schowałam do niej wszystkie moje maseczki w tubkach, bo miałam niezłą kolekcję na półce, a teraz wszystko jest w jednym miejscu:)

      Usuń
  5. Ten tusz muszę kiedyś dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetna okazja, chyba i ja odwiedzę Sephorę – Benefit od dawna mnie kusi, ale ich kosmiczne ceny zawsze mnie zniechęcały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest jeszcze fajny zestaw z perfumami, mini maskarą They're real i jeszcze jedną próbką (nie pamiętam) za 99 zł ze 199 zł:)

      Usuń
  7. Ale bajeranckie :D Lubię takie zestawy - cieszą bardziej niż osobno kupowane kosmetyki.
    P.S. Zrobię osobną notkę o tej pomadce z Sephory - ponieważ bardzo się z nią polubiłam ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podobała mi się ta puszka, ale zawartość nie do końca by mi się przydała, więc w końcu zrezygnowałam :) miałam miniaturkę tego tuszu i tak średnio się u mnie sprawdzał - fajnie wyglądał na rzęsach, ale malowanie do najprzyjemniejszych nie należało.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny deal z tą puszką! Generalnie to puszkę zawsze możesz wykorzystać do przechowywania saszetek herbaty, biżuterii, pędzli czy szminek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa tuszu do rzes ;)!

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się ta puszka :) 66 fanka wita i pozdrawia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za odwiedziny i komentarz u mnie:)

    Pięknie się puszka prezentuje, uwielbiam takie rzeczy:) Ja bym w takiej trzymała albo pamiątki (gdyby się mieściły) albo płatki kosmetyczne itp:) Jakoś na pewno bym wykorzystała:)

    Podoba mi się u Ciebie, dlatego zostaję na dłużej:)
    Dodaję do obserwowanych:)

    Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam ostatnio tę puszkę w Sephorze, jednak rozsądek wziął górę i nie kupiłam - tint do końca do mnie nie trafia.
    Sama puszka jest wspaniała, ciekawi mnie też tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam okazji nic używać z tej firmy, ale może kiedyś się to zmieni. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna ta puszka i fajna zawartość. :) Dla samej puszki pewnie bym się naciągnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj. Bardzo ciekawi mnie ten tusz :-D. Slyszalam juz o nim od moich klientek ale ciagle zwlekam z jego kupieniem

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna na puszka, cudnie wygląda z wierzchu, a jaj zawartość kusi;D Benetint najbardziej mnie ciekawi... :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Hi! Lovely blog and great post! We invite you to visit my blog :) kisses! ;) www.mvesblog.com

    OdpowiedzUsuń
  19. the packaging is super attractive! ive always loved theyre real mascara, great review dear <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  20. Już sama puszeczka mnie zachwyciła, a zawartość też jest świetna ;) Chętnie wypróbowałabym ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszędzie ostatnio było głośno o tych puszkach, ja się jednak nie skusiłam :) 2000 Calorie strasznie brudzi powieki. moim ulubieńcem jest Helenkowy pytonek, a teraz testuję MACzka - In Extreme Dimension 3D Black Lash

    OdpowiedzUsuń
  22. świetna pucha:) ja się czaiłam na ten jasno różowy tint, ale czytałam, że dość ciężko się z nim współpracuje:)

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne są te zestawy Benefit, ja mam SUGARlicious i też bardzo mi się spodobał. Na tę puchę nie zwróciłam uwagi i teraz trochę żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  24. baza mi nie podeszła, natomiast tint mnie kusi bardzo właśnie do ust, niekoniecznie do policzków
    myślę, że byłby fajny na lato, skoro się "wgryza" w usta :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam kosmetyki Benefit! :) Tusz jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczna puszka :) I jaka zawartość! Fajnie, że trafiłaś na ten zestaw :) Tak jakby czekał na Ciebie ;) Takie zbiegi okoliczności lubię najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Również posiadam tę puszkę. :)
    Niestety nie jestem zadowolona z działania tuszu jak Ty. U mnie skleja rzęsy i wygląda to mega nieestetycznie. Poza tym jest nieco nieekonomiczny, gdyż podczas wyciągania szczoteczki nabiera się duża ilość tuszu. Za to z tintu jestem bardzo zadowolona:) Trzeba z nim bardzo uważać i szybko rozcierać na policzkach, bo inaczej jak pisałaś nie ma na niego rady :) Jednak na usta boję się go nakładać, by nie przesuszał ich.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)
    http://tanczacazkosmetykami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...