14 listopada 2013

The Bath and Body Works Haul




To moje pierwsze kosmetyki od BBW- chyba nie muszę mówić, że nie posiadam się z radości :) Nie jestem z Wa-wy, nie mam więc możliwości odwiedzania Złotych Tarasów na co dzień. Myślę że ma to swoje plusy, bo pewnie w BBW wydałabym fortunę... Kosmetyki dostałam w prezencie - żel wybrałam i zamówiłam sobie sama w tym właśnie zapachu, natomiast balsam i krem były dla mnie super niespodzianką!



Tyle usłyszałam od Nissiax83 o kosmetykach, kawie i innych produktach związanych z dynią, że musiałam mieć w końcu coś o tym zapachu, dlatego wybrałam dla siebie żel The Bath and Body Works w wersji zapachowej SWEET CINNAMON PUMPKIN. Zamknięty w buteleczce o pięknym, poręcznym kształcie z zakrętką w kolorze złotym na wannie prezentuje się wyjątkowo. Za każdym razem kiedy jestem w łazience spoglądam w tamtą stronę. Co mogę powiedzieć o zapachu? Słodki, kojarzący mi się nieco z zapachem żelek - misiów :) Przyjemnie otula skórę zapachem, który utrzymuje się na ciele również po wyjściu z kąpieli, za co duży plus. Cena : 39 zł.


Teraz pora na niespodzianki, które dostałam. Uwielbiam słodkie zapachy, a w szczególności wszystko co pachnie kokosem! Taki też jest mój balsam o zapachu kokosa i limonki COCONUT LIME BREEZE. Ten zapach przypomina mi bardzo jedne z moich ulubionych perfum Givenchy Nude. Jeżeli któraś z Was je miała, będzie wiedziała o co mi chodzi : słodki kokos w połączeniu z nutką świeżego cytrusa. Używałam go już kilkakrotnie po kąpieli i moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne - dobrze się wchłania, po kilku minutach właściwie całkowicie. W kwestii nawilżenia skóry będę mogła wypowiedzieć się po jakimś czasie. Mam jednak wrażenie, że jest to dość lekki balsam i jednym z jego głownych zadań jest ładnie pachnieć i nawilżać doraźnie. Zawiera w sobie masło shea. Cena: 39 zł.



Ostatnią pachnącym produktem, który znalazłam w kraciastej torebce był krem do rąk Fresh Picked SWEET CLEMENTINE. Krem pachnie dosłownie jak połączenie mandarynki i pomarańczy - świeżo i świątecznie. Zaskoczyła mnie jego konsystencja - mus. Wchłania się całkowicie. Namiętnie smaruję ręce kremami, więc takim produktem w kolekcji nie pogardzę i na pewno szybko zużyję - stał się teraz moim kremem pierwszego wyboru ... ;) Cena : 29 zł.



To już wszystkie cudowności, które od kilku dni testuję z dużą przyjemnością. Ja już chciałabym więcej, szkoda, że są tak trudno w Polsce dostępne :(  Miałyście już do czynienia z kosmetykami tej marki?

Pozdrawiam,
Marta

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/11258093/?claim=xcjzdwhrvx3">Follow my blog with Bloglovin</a>

6 komentarzy :

  1. Ja podobnie, nie mieszkam w Warszawie więc dostępu nie mam... z jednej strony szkoda a z drugiej..może to dobrze;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej pragnie się tego co niedostępne ... ;) Mimo, że kosmetyki z BBW nie są szczytem luksusu, to tak marzyłam o posiadaniu czegoś od nich, że obchodzę się z nimi niemal jak ze skarbem ;)

      Usuń
  2. Nominowałam Cię do LBA :)
    Więcej szczegółów u mnie http://czarnamyszka1994.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Czesc, wlasnie zorbilam podobny wpis na moim blogu, zapraszam: http://simplepromise-simplepromise.blogspot.co.uk/2013/11/lush-haul.html

    +ZAJE FAJNY BLOG TAK WGL.... <3

    zewzglegu ze zostalas nominowana do LBA, jak bedziesz robic swoj wpis o tym, mozesz mnie nominowac? PROOSZE :D

    haha.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny prezent i taki pachnący:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, "Sweet Cinnamon Pumpkin" to mój absolutnie ulubiony zapach od B&BW (a trochę ich już przetestowałam). Szkoda, że sezonowy, bo chętnie używałabym go przez cały rok ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...