17 listopada 2013

Promocja Yves Rocher + listopadowy mini haul




Wczoraj byłam na mini zakupach kosmetycznych. Odwiedziłam Ives Rocher oraz Super Pharm. Do YR wybrałam się po mój ukochany róż do policzków, który zakupiłam już kolejny raz. Tym razem wybrałam odcień Jasny Róż (10- Teint Clair Rose). Róż niesamowicie pachnie co potęguje przyjemność codziennego używania go do maximum :)! Zamknięty jest w prostokątnym, ciemnym pudełeczku. Bardzo trudno z nim przesadzić i zrobić sobie krzywdę (szczególnie  tym odcieniem, który naprawdę nadaje się dla bladolicych). Można nim uzyskać subtelny, naturalny, zaróżowiony policzek. Kupiłam go w promocji za 29.90. Na zdjęciach widać już minimalne zużycie ponieważ dziś rano go używałam.

Róż znajdziecie w sklepie internetowym Yves Rocher TUTAJ.




Ku mojemu zaskoczeniu Pani uzupełniła mi wszystkie brakujące pieczątki do następnego poziomu na karcie IR, dzięki czemu od razu mogłam odebrać prezent. Ta promocja obowiązuje każdą posiadaczkę karty YR i niezależnie od tego ile macie obecnie pieczątek na kracie (choćby 1) przy dowolnym zakupie przybite Wam zostaną wszystkie brakujące pieczątki. Ja dzięki temu odebrałam swój prezent w postaci dezodorantu w sztyfcie o zapachu migdałowym. Bardzo lubię dezodoranty YR ponieważ nie zawierają aluminium, alkoholu ani parabenów, za to zawiera żel z aloesu. Cena regularna (zielony punkt) : 10.90 zł. 
Dezodorant znajdziecie TUTAJ 





Do Super Pharm zaglądnęłam by zaopatrzyć się w klasyczną wersję podkładu Affinitone, bo moja obecna tubka została doszczętnie zdenkowana. W szafie Maybelline obok klasycznej wersji pojawiła się wersja matująca, na którą się skusiłam. Obie są teraz w promocji i kosztują 18.90. Jestem posiadaczką mieszanej cery, więc lubię podkłady matujące. Używając pierwotnej wersji Affinitona korzystałam z koloru 03 Light Sand Beige. Ku mojej uciesze (początkowej) wersja Mat posiada takie samo nazewnictwo kolorystyki. O jakże się pomyliłam! Niestety, ale kolory o tej samej nazwie w obu wersjach nie mają ze sobą nic wspólnego :( Wersja matowa jest o wiele jaśniejsza i na pewno nie beżowa, a niemalże porcelanowa. Po dzisiejszej, porannej aplikacji nie jestem zadowolona z efektu. Myślę, że spróbuję go zmieszać z jakimś ciemniejszym podkładem z mojej kolekcji. Mam co prawda bladą cerę, ale nie aż tak. Generalnie moje pierwsze wrażenie jest na minus. Konsystencja nie jest pudrowa jak w klasycznej wersji, a raczej lepka. Aplikowałam go dzisiaj palcami, spróbuję jak sprawdzi się przy nakładaniu pędzlem. Dam mu jeszcze szansę ... ;)




A czy Wy kupiłyście coś fajnego w tym miesiącu? :)




5 komentarzy :

  1. Przydałoby się też wdepnąć do YR, spoko opcja z tym uzupełnieniem pieczątek!
    Też widziałam ten nowy fluid, jednak zniechęcił mnie alkohol w składzie i jego lejąca się konsystencja.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fluidu w wersji mat po pierwszym użyciu nie polecam, za to standardowa wersja całkiem mi odpowiadała.

      Usuń
  2. kosmetyki na wielki plus
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/boy-london_18.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaszalałaś! ;-)

    Ładny kolor różu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie zakupy pojawia się w piątek kiedy zaatakuję Rossmanna ;) Róż ma piękny odcień!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz - staram odwiedzać się każdego komentującego, tak aby poznać również Wasze blogi:)

Proszę o niewklejanie linków do swoich blogów w komentarzach.

Na pytania odpowiadam pod tym samym postem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...