17 listopada 2017

Depilator Braun Silk Epil 7 SkinSpa Wet&Dry – depilacja na mokro


Moja przygoda z depilatorem marki Braun zaczęła się nieco boleśnie, ale trwa nadal i teraz już nie wyobrażam sobie innego sposobu usuwania włosków niż poprzez depilację. Poza tym z depilacji na depilację boli coraz mniej.  Dopiero teraz wpadałam na to, że depilator to super sprawa. Jego wyższość nad kosztownymi depilacjami woskiem w gabinetach czy ciągłym (czyt. codziennym) goleniem zwykłą golarką jest według mnie niezaprzeczalna. Inwestując raz w dobry sprzęt możemy same  wykonywać sobie depilację w domu i zapomnieć o włoskach na kolejne 4 tygodnie. 

Model depilatora Braun jaki posiadam to Braun Silk-épil 7 SkinSpa Wet&Dry z dodatkowymi bonusami, tj.: szczoteczką do oczyszczania twarzy oraz dodatkową głowicą do peelingu skóry. Dzięki uzupełniającej nakładce oraz osobnej szczoteczce do twarzy otrzymujemy kompletny zestaw do pielęgnacji ciała i twarzy, co bardzo mi się spodobało.


Sam depilator czyli najważniejszy element pakietu działa na sucho i... mokro! Używanie go pod prysznicem to prawie przyjemność. Depilacja pod wodą to coś dla mnie. Poświęcam na nią czas kiedy biorę prysznic, skóra jest lepiej przygotowana, a włoski zmiękczone pod wpływem ciepłej wody – komfort w porównaniu z depilacją na sucho jest nieporównywalny. Boli o wiele mniej. Depilator posiada aż 40 pęset, dzięki którym usuwanie nawet najkrótszych włosków jest możliwe (radzi sobie nawet z 0,5 mm maleństwami). Dodatkowo głowica depilatora jest ruchoma i  posiada system delikatnego masażu, co ma jeszcze bardziej zwiększyć wygodę oraz zmniejszyć ból przy zabiegu depilacji. Możliwe jest także dwustopniowe ustawienie prędkości. Za bardzo przydatną uznałam też lampkę na głowicy, która pozwala lepiej i dokładniej zobaczyć obszar, który aktualnie depilujemy. Ja nad prysznicem nie mam lampy, więc takie rozwiązanie okazało się super.  

Depilator wygodnie się czyści pod bieżącą wodą  np. w zlewie lub pod prysznicem. Jeżeli wybierzecie depilację na  mokro, tak jak ja, macie na to ok. 40 min (na tyle jednorazowo starcza bateria (po tym czasie należy naładować depilator ponownie, co zajmuje godzinę). Od strony wizualnej depilatorowi nie można nic zarzucić. Jako przedmiot jest bardzo ładny, biały i kobiecy, a dodatkowo ma połyskującą rękojeść.


Nasadka peelingująca to coś dla fanek dogłębnego oczyszczenia i usuwania martwego naskórka. To po prostu coś dla kobiet uwielbiających peelingi, czyli większości z nas :) Producent zapewnia, że peeling tą nasadką jest sześć razy bardziej skuteczny niż manualny. Sam zabieg jest bezbolesny, a nawet przyjemny. Szczoteczka intensywnie masuje skórę. Ja funduję sobie takie złuszczanie raz na tydzień. Suche skórki na nogach zniknęły, a na tym najbardziej mi zależało. Peeling powoduje też ochronę przed wrastaniem odrastających włosków.  Fajnie też peelinguje się tą szczoteczką dekolt. 


Dodatkowym elementem zestawu jest szczoteczka do mycia twarzy. Nie jest to na pewno szczoteczka, która dorównuje tym najdroższym, profesjonalnym na rynku. Mimo to jestem zdziwiona, że tak dobrze radzi sobie z usuwaniem zanieczyszczeń i domywaniem mojego makijażu. Stosuję ją w ten sposób, że na głowicę ze szczoteczką nakładam odrobinę żelu do mycia twarzy, następnie zwilżam ją i przez ok. 1 -2 minut „szczotkuję” twarz. Po tym czasie zmywam wytworzoną się  na twarzy pianę ciepłą wodą. Za pierwszym razem, chciałam sprawdzić na ile skutecznie szczoteczka domyła moją cerę, więc zrobiłam próbę z wacikiem nasączonym płynem micelarnym – po przetarciu twarzy był prawie czysty. Prawie, ponieważ „szczotkując” omijałam okolice wokół oczu i zostały tam resztki korektora i podkładu. Szczoteczka jest wodoszczelna i można jej używać pod prysznicem.  Podsumowując, jeżeli nie macie osobnej szczoteczki to jest to fajny gadżet, który możecie kupić już wraz z depilatorem Braun.

W pudełku znajdziecie:


Depilacja na mokro to moje małe odkrycie urodowe. Polecam Wam ten wygodny sposób usuwania zbędnego owłosienia. Zestaw Braun rekomenduję jako prezent dla samej siebie lub bliskiej osoby, która lubi dbać o swój wygląd, ale także jest wygodna i preferuje praktyczne rozwiązania. 

Więcej o depilatorze Braun TUTAJ
Cena: ok. 400 zł 

A Wy jaką formę usuwania włosków preferujecie: depilacja czy golenie?



21 października 2017

Kalendarze adwentowe z kosmetykami 2017 / Beauty Advent Calendars 2017

 

Zestawienie z kalendarzami adwentowymi zawierającymi kosmetyki to już u mnie na blogu niemal tradycja. Po raz czwarty prezentuję Wam najciekawsze propozycje. Z radością stwierdzam, że coraz więcej kalendarzy jest dostępnych w Polsce. Na internetowych półkach sklepowych jest już kilka pierwszych pozycji w sprzedaży, w tym bardzo interesujący kalendarz marki Douglas. Tymczasem pozostawiam Was z listą poniżej, którą będę stale aktualizować, więc STAY TUNED ;)

Marka: Douglas Christmas Wonderland kalendarz adwentowy
Co zawiera: 24 mini kosmetyki marek premium
Kupisz : TUTAJ



Marka: Sephora Winter Wonderland kalendarz adwentowy
Zawartość: 24 mini produkty marki Sephora + akcesoria
Kupisz: TUTAJ


Marka: Rituals The Ritual of Advent 2017
Zawartość: 24 mini produkty pielęgnacyjne marki
Kupisz: TUTAJ




Marka: LookFantastic Beauty in Wonderland Advent Calendar
Co zawiera : 25 produktów wartych łącznie ponad 300 funtów, w tym 5 pełnowymiarowych oraz 16 miniaturek
Kupisz : TUTAJ
Dodatkowa informacja: wysyłka do Polski za darmo




Marka: CIATÉ LONDON MINI MANI MONTH 2017
Co zawiera: 19 mini lakierów do paznokci marki Ciate + jeden pełnowymiarowy, toper glitterowy, odżywkę do paznokci + akcesoria do paznokci.
Kupisz: TUTAJ
Dodatkowa informacja: wysyłka do Polski za darmo

Marka: Benefit SF Winter WonderGLAM 2017 kalendarz adwentowy
Co zawiera: 12 miniaturek marki Benefit (jak na zdjęciu powyżej)
Kupisz :  na tą chwilę niedostępny w PL



Marka: NYX PROFESSIONAL MAKEUP KISS & TELL ADVENT CALENDAR
Co zawiera: 24 miniatry pomadek matowych, kremowych, chubby lipstick, w płynie.
Kupisz: TUTAJ
Dodatkowa informacja: przesyłka do Polski za darmo :)


Marka: Yves Rocher
Co zawiera: 24 produkty pielęgnacyjne i do makijażu, w tym 8 pełnowartościowych marki Yves Rocher.
Kupisz: TUTAJ


Marka: NUXE BEAUTY COUNTDOWN GIFT SET
Co zawiera: 10 produktów marki Nuxe, w tym m.in. słynny suchy olejek
Kupisz: TUTAJ
Dodatkowa informacja: przesyłka do Polski za darmo :)



Marka: Loccitane kalendarz adwentowy
Co zawiera: 24 bestsellerowe produkty L'OCCITANE
Kupisz: TUTAJ


Marka:  MAVALA 12 DAYS OF CHRISTMAS ADVENT CALENDAR
Co zawiera: produkty do pielęgnacji twarzy szwajcarskiej marki Mavala oraz mini lakiery. Łącznie 12 kosmetyków.
Kupisz: TUTAJ
Dodatkowe info : wysyłka do Polski za darmo :)


Marka: COWSHED TRAVEL COUNTDOWN CALENDAR
Co zawiera: 11 bestsellerowych kosmetyków marki w rozmiarach travel-size, m.in. żel pod prysznic, szampon, balsam czy lawendowy żel do mycia twarzy.
Kupisz: TUTAJ
Dodatkowa informacja : wysyłka do Polski za darmo :)



Marka: The Body Shop - 24 Days of Beauty Advent Calendar kalendarz adwentowy
Co zawiera: 24 mini kosmetyki i akcesoria (jak na zdjęciu powyżej)
Kupisz: TUTAJ
Dodatkowe info: jak na razie dostępny tylko zagranicą- dostałam  już niestety potwierdzenie od marki jak niżej:

Na uwagę zasługuje też co prawda niekosmetyczny, ale ciekawy kalendarz z herbatą lub kawą marki Cup&You.


Marka: Cup&You
Co zawiera: 24 rodzaje różnych herbat: w tym czarna, zielona, rooibos, biała,  mate, puerh i owocowa lub kaw 
Kupisz: TUTAJ


 Zamierzacie w tym roku zaopatrzyć się w jakiś kalendarz ?:)

Zestawienia z lat ubiegłych:



03 czerwca 2017

Czy krem premium uratował zawartość majowego ShinyBox'a ?


Majowy ShinyBox zatytułowany Pretty. Happy. You nie powalił mnie na kolana. Jeszcze przed wysyłką ujawniony został produkt premium czyli pełnowymiarowy odżywczy krem do twarzy Naobay - wydaje mi się mało znanej marki naturalnej (o której przynajmniej ja słyszę po raz pierwszy) o wartości 210 zł. Myślę, że wiele z kobiet skusiło się na to pudełko choćby ze względu na ten jeden krem.  W sklepie firmowym faktycznie produkt kosztuje tak dużo, ale nie jestem przekonana czy jest warty aż tak wysokiej ceny. Niemniej jednak na pewno było to wabik, który miał zachęcić potencjalne kupujące.


Dodatkowo w pudełku znalazły się jeszcze 4 inne produkty pełnowymiarowe (w tym maseczka w saszetce) oraz jeden próbkowy zestaw pielęgnacyjny.

Punktowy korektor na niedoskonałości Bielenda #InstaPerfect Matt&Clean wydaje się produktem bardziej dla nastolatek, ale ma na tyle fajny skład, że chętnie sama użyję go okazjonalnie na tzw. "nieprzyjacieli", bo powinien fajnie i skutecznie wysuszać wypryski ze względu na obecność kwasów: migdałowego i salicylowego.


Antyperspirant w kulce Fa ma dość "babciowy" :( zapach, więc chyba dalej powędruje w świat, bo mi nie odpowiada. Fajnie, że nie ma alkoholu w składzie, ale niestety nie jest to moja nuta zapachowa. 


Saszetkowa maseczka Herbal Care na pewno mi się przyda, ale takie produkty reklamowane jako pełnowymiarowy produkt to lekkie "naciąganie" :) Markę jednak lubię i cieszę się, że trafiła mi się wersja odżywcza z olejkiem arganowym, bo wiem, że były jeszcze inne. 


Ostatnim produktem był zestaw próbek z dermokremami marki  Synchroline.


Co sądzicie o zawartości majowego ShinyBox'a? 
Jest jeszcze dostępny i można go zamówić TUTAJ.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...